Szacunek dla zwierząt – wartości promowane w kursach Helen Doron English - Angielski dla dzieci metodą Helen Doron - nauka, kursy, zabawa

Szacunek dla zwierząt – wartości promowane w kursach Helen Doron English

Zwierzęta od zawsze są bohaterami programów do nauki angielskiego metodą Helen Doron. Pojawiają się na każdym poziomie. Maluszki wprowadzają w świat angielskiego, starsze dzieci uczą się o różnych gatunkach zwierząt, jak się nimi opiekować oraz którym grozi wyginięcie.

Zwierzęta występują też w naszych piosenkach dla dzieci, których można posłuchać na specjalnym kanale You Tube – „Helen Doron Song Club”. Zabawne animacje z pewnością zainteresują dzieci, a nauka będzie dla nich przyjemnością.

Sama Helen Doron kocha zwierzęta. Dlatego też są one tak ważną częścią programów do nauki angielskiego jej autorstwa. Z okazji końca tego wyjątkowego roku szkolnego 2019/2020 Helen Doron przygotowała dla naszych młodszych uczniów niespodziankę w postaci krótkiego filmiku. Opowiada w nim zabawną historyjkę o swoich dwóch niesfornych pieskach – Yippym i Yappym. Pieski zostały adoptowane przez Helen, a na ich cześć powstało dużo śmiesznych opowiastek. Helen zwraca uwagę, że psy to nie tylko przyjemności oraz doskonali towarzysze zabaw, ale to także obowiązki i czasem dużo sprzątania.

W kursach dla naszych najmłodszych uczniów – „Baby’s Best Start” czy „Toddler’s Best Start” – zwierząt jest bardzo dużo. Ich nazwy zostały tak dobrane, żeby maluchy, które dopiero uczą się mówić, nie miały problemów z ich wypowiadaniem. Najczęściej są to słowa jednosylabowe: dog, cow, cat, duck. A także dość proste w realizacji, bo składające się głównie z samogłosek, których dzieci uczą się w pierwszej kolejności: sheep, bee, fly. Kiedy przetłumaczymy sobie te słowa na polski, zobaczymy, że jest w nich dużo głosek, które maluchom na tym etapie rozwoju sprawiają trudność, bo aparat artykulacyjny dzieci nie jest jeszcze gotowy na ich realizację, np.: cz, r, sz. Nie mówiąc już o tzw. trudnych zbitkach spółgłoskowych jak „szcz”. Zresztą w angielskim nigdy nie występują takie twarde głoski jak: sz, cz, ż, dż. Zawsze są lekko zmiękczone przez towarzystwo głoski „i” (chodzi głównie o wymowę), jak np.: sheep, shark, fish, cheetah. A te zmiękczone łatwiej maluszkom wypowiadać.  

Ponadto uczymy także odgłosów, które wydają zwierzęta. Najczęściej są one również jednosylabowe i łatwe do wypowiedzenia. Często w brzmieniu są podobne do polskich odpowiedników: woof-woof, moo, meow-meow.

Dzięki temu dzieci z łatwością wchodzą w świat kolejnego języka, jego warstwy dźwiękowej, intonacji, akcentu. Uczą się też o tym, co je interesuje. O zwierzętach, które mogą spotkać w swoim najbliższym otoczeniu oraz o tych, które zamieszkują wieś, las czy dżunglę.

Helen Doron nie bez powodu wprowadza nazwy różnych gatunków ptaków, pająków, królików w materiał do nauki. Są to tematy, które żywo interesują dzieci. Z chęcią przychodzą na zajęcia, oglądają obrazki ze zwierzętami czy bawią się pluszakami je przedstawiającymi.

Zdobywają też wiedzę o świecie. Uczą się o licznych gatunkach zwierząt, poznają środowisko, w którym żyją, a starsze także o zagrożeniach funkcjonowania fauny i flory. W kursach dla dzieci szkolnych i nastolatków zostały poruszone tematy związane z pielęgnacją zwierząt domowych i z odpowiedzialnością, jaka się wiąże z ich posiadaniem. Na przykład w kursie „Jump with Joey” Lydia – ciocia głównego bohatera kangurka – wyjeżdża na wakacje i szuka kogoś, kto zająłby się jej liczną zwierzęcą menażerią. Taka lekcja to okazja, by porozmawiać z dziećmi o tym, jak należy zajmować się zwierzętami domowymi. To szansa na pokazanie im, że zwierzęta wymagają nie tylko codziennej opieki, ale też trzeba je brać pod uwagę, kiedy wyjeżdża się  na wakacje.

W innym odcinku przygód kangurka Joey’ego ludzie wraz ze zwierzętami łączą swoje siły, żeby uratować park. Drzewa mają zostać wycięte, a w ich miejsce ma być zbudowany wieżowiec. Ludzcy bohaterowie wespół ze zwierzętami organizują bieg na rzecz parku. Dzięki temu udaje im się nie tylko zatrzymać planowaną wycinkę, ale także uświadomić innym, jak ważna jest przyroda i stały z nią kontakt, czy to z lasem, czy ze zwierzętami, które go zamieszkują.

Nastolatkowie z kolei uczą się o zagrożonych gatunkach zwierząt i co się z tym wiąże ze szkodliwą działalnością człowieka. Przy okazji tematów ekologicznych, które jak współcześnie obserwujemy, bardzo interesują młodzież, zwracamy uwagę na los zwierząt hodowlanych, warunki w jakich żyją. Bohaterowie kursu „Paul Ward Explores” są weganami, ponieważ nie zgadzają się na okrutne traktowanie zwierząt. Wątki związane z jedzeniem, którego pozyskiwane nie przyczynia się do cierpienia zwierząt, często pojawiają się w podręczniku. Paul, kiedy organizuje przyjęcie urodzinowe, zamiast przekąsek opartych na produktach odzwierzęcych proponuje wegańskie ciasto ananasowe, pizzę z kalafiora oraz lody na bazie zielonej herbaty i pomarańczy. 

 Ojciec głównej postaci – Paula – jest weterynarzem, który podróżuje dookoła świata i stara się wpłynąć na lokalne społeczności, by z szacunkiem i godnością traktowały zwierzęta. Mr Ward między innymi pojechał do Indii, żeby zwrócić uwagę na cierpienie, jakiego doznają zwierzęta, podczas wystrzałów fajerwerków, które są nieodłączną częścią tradycji festiwalu świateł. W całej społeczności centrów Helen Doron nie tylko uczymy szacunku do zwierząt, ale także sami angażujemy się w konkretne działania na rzecz poprawy ich losu. W ramach międzynarodowych akcji społecznych zorganizowaliśmy kampanię na rzecz ratowania orangutanów oraz ich domów, czyli lasów deszczowych, które są wycinane pod uprawę palm. A te z kolei są przerabiane na olej palmowy, powszechnie stosowany w przemyśle spożywczym. Nasi uczniowie kręcili filmiki, który informowałby o tym, dlaczego orangutany tracą swoje domy i co każdy z nas może zrobić, żeby im pomóc.

Organizowaliśmy też ogólnopolską akcję pod nazwą „To bee or not to bee”. Jej celem było zwrócenie uwagi na ogromny problem masowego wymierania pszczół. Przyczyną jest brak łąk, kwiatów, niewystarczająca ilość roślin. Pszczoły nie mają gdzie mieszkać, ani czego zapylać. Nasi uczniowie siali nasiona kwiatów miododajnych w swoich ogródkach lub w donicach ustawionych na balkonie, czy parapecie.

W Helen Doron English wychodzimy z założenia, że zainteresowanie nauką języka musi iść w parze z tematami, którymi żyją współcześnie dzieci i młodzież. Aby uczeń chciał zajrzeć do podręcznika musi mieć dobry powód. Samo mówienie, że angielski jest ważny i przydaje się w życiu i w przyszłej pracy jest dla dzieci zbyt abstrakcyjne. Nie potrafią sobie jeszcze tego wyobrazić, nie są na tym etapie. Zupełnie inaczej jest, kiedy dziecko po prostu interesuje się tematyką poruszaną w uczonych treściach. Młodsze dzieci uwielbiają zwierzęta, dlatego w naszych programach są one głównymi bohaterami. Starsi uczniowie mocno się interesują, a część z nich angażuje się, w sprawy klimatu, ekologię, prawa zwierząt. Kurs, który bierze to pod uwagę oraz prezentuje aktualną wiedzę na temat współczesnego świata, będzie cieszył się wśród nich zainteresowaniem. Z chęcią będą siadali do podręcznika, który jest też swego rodzaju przewodnikiem po współczesnym życiu. A wtedy angielski będzie tylko pretekstem, dodatkiem do rozwijania swoich zainteresowań czy pasji. Nie uczymy angielskiego, uczymy o tym, jak poruszać się we współczesnym świecie po angielsku. A to nauka na całe życie.   

Call Now Button