X
 
 

  • Zapraszamy do szkół Helen Doron

    Helen Doron English to sieć szkół językowych, działająca w 33 krajach świata. Metoda nauczania języka angielskiego powstała w 1985 roku a sieć szkół rozwijana jest od roku 1997. Do Polski sieć trafiła 16 lat temu. Obecnie z naszych programów korzysta 27000 uczniów w ponad 200 placówkach. HDE to angielski 14 razy w tygodniu wzbogacony o cotygodniową lekcję w grupie rówieśniczej.

    W szkołach Helen Doron English uczą się dzieci od 3 miesiąca życia, aż do pełnoletniości. Najmłodsi uczniowie (w wieku od 3 do 22 miesięcy) wraz z rodzicami uczestniczą w kursie „Baby’s Best Start”. Kurs „Fun with Flupe” i jego adaptacje adresowany jest do dwulatków, trzylatków lub czterolatków.Dla dzieci w wieku od 5 do 10 lat mamy kurs „English for all children”. „Botty, the robot” to kurs idealny dla przedziału wiekowego 8-12 lat. „Paul Ward’s World” to kurs dla dzieci 9-12-letnich, które potrafią już trochę czytać i pisać po angielsku. A dla nastolatków mamy Teen English – kurs angielskiego z wątkiem sensacyjnym.

    Wszystkie kursy Helen Doron English opierają się na tych samych zasadach. Są to: naturalna nauka języka, zajęcia w małych grupach, pozytywne wzmocnienia, słuchanie płyt w domu, inne aktywności edukacyjne, organizowane przez kreatywnych nauczycieli.

    Uczenie się w małych grupach pozwala na indywidualne podejście oraz interakcję z rówieśnikami w czasie swobodnego porozumiewania się po angielsku.

    Zapisz się na bezpłatną lekcję pokazową

  • W Helen Doron Song Club najnowsza piosenka “Me, me, me”

    Helen Doron napisała książkę pt. „The Music of Language”, która opowiada jej bardzo osobistą historię związaną z nauczaniem języków. To doświadczenie przerodziło się w podróż, która zaowocowała stworzeniem wyjątkowej metody nauki języki angielskiego dla dzieci i młodzieży. W książce autorka między innymi pokazuje, jak ważną rolę pełni muzyka i śpiew w nauczaniu.

    Helen Doron najpierw studiowała romanistykę i przez jakiś czas uczyła francuskiego. Te doświadczenia dały grunt metodzie jej autorstwa.

    Muzyka pomaga uczyć się angielskiego nie tylko naszym najmłodszym studentom. Doskonale sprawdza się także w uczeniu młodzieży. Helen Doron wykorzystuje ją także w swoich programach dotyczących nauki matematyki, czy zajęć sportowych dla dzieci.

    Z piosenek podchwytujemy poprawną intonację, składnię, angielskiego zdania, czy rytm wypowiedzi. Teksty, które mają rytm i rym, doskonale przygotowują do przyszłej nauki czytania.

    Sama Helen Doron przyznaje, że kocha muzykę, śpiewanie i pisanie piosnek. Od ponad 30 lat współpracuje z tym samym kompozytorem – Nico Levym, który w swojej twórczości inspiruje się muzyką z całego świata.

    Potrzeba śpiewania i tworzenia muzyki to jeden z naszych podstawowych instynktów. Dlatego mamy nadzieję, że również i Państwa dzieciom nasza muzyka przypadnie do gustu i pomoże w nauce angielskiego.

    Stworzyliśmy specjalny kanał na Youtube, który nazywa się Helen Doron Song Club.

    Regularnie zamieszczamy tam nowe piosenki. Część z nich to autorskie kompozycje Helen Doron i Nico Levy’ego, a część opiera się na tradycyjnych angielskich rymowankach czy piosenkach.

    Zapraszamy do posłuchania naszej najnowszej kompozycji pt. „Me, me, me”. Tym razem tekst mówi o tym, jak ważna jest współpraca i pomaganie innym. Przy okazji powtarzamy zaimki dzierżawcze (po angielsku pronouns). I angielski sam wchodzi do głowy!

  • Czym metoda Helen Doron English różni się od innych metod?

    Wszyscy wiedzą, że metodą Helen Doron uczymy angielskiego. Nie wszyscy jednak mają świadomość, że uczymy w 36 krajach i już ponad 3 miliony dzisiejszych 30-latków na świecie i 20-latków w Polsce mówi po angielsku dzięki Helen Doron English. Mamy 20 różnych poziomów zaawansowania. Kursy Helen Doron English to spójny program dostosowany pod względem rozwoju emocjonalnego, fizycznego i intelektualnego do każdej grupy wiekowej. Nasz najmłodszy uczeń ma zaledwie 3 miesiące, najstarsi są już pełnoletni. A wśród nich są kolejni nauczyciele Helen Doron. Jak udaje nam się uczyć w szkołach na całym świecie od ponad 30 lat?

    My po prostu odpowiadamy na potrzeby dzieci i młodzieży we współczesnym świecie.

    Potrzeba pierwsza: Dzieci potrzebują profesjonalnych, pełnych pasji nauczycieli.

     Oddajmy głos samym lektorom.

    „Kiedy aplikowałam o pracę w szkole Helen Doron, nie zastanawiałam się, czy mój wegański styl życia będzie pasował do przyszłej pracy. Możecie sobie zatem wyobrazić, jak się ucieszyłam, kiedy czarownica z bajki o Jasiu i Małgosi zaczyna uprawiać swój własny ogórek warzywny, a wilk z Czerwonego Kapturka zostaje wegetarianinem.” – mówi Vedrana Pavlak, lektorka z Chorwacji.

    „W czasie zajęć dużo się ruszamy, jemy prawdziwe jedzenie, przynosimy materiały dydaktyczne o różnych strukturach, intensywnych kolorach, dopasowane do wieku dzieci. Nasze grupy liczą mniej osób niż w innych szkołach. To sprawia, że mamy lepszy kontakt zarówno z naszymi uczniami jak i ich rodzicami.” – Bobbharatn Rithipol z Włoch.

    „Zakochałam się w metodzie, w moich uczniach i ich wynikach i zdecydowałam, że to nie będzie po prostu praca – to będą moje wakacje!”- Raneen Gharzuzi z Izraela- „To nie tylko uczenie języka, to także bycie częścią międzynarodowej wspólnoty.

    “Jeśli zależy Ci na rozwoju zawodowym i osobistym, jest to kariera dla Ciebie. Dzięki metodzie Helen Doron możesz na rok wyjechać na przykład do Rosji, a potem na kolejny do Tajlandii lub Chin.” Włoszka Isabella Servino, która uczy w Bangkoku.

    „Dorosłym się wydaje, że powinni zniżyć się do poziomu dzieci, kiedy z nimi rozmawiają. A tak naprawdę, to powinni się wspinać do nich na palcach jak to ujął Janusz Korczak. Tego nauczyłam się jako lektorka Helen Doron. Dzieci są bardzo wymagającym odbiorcą.” – zauważa Magdalena Potocka z Polski.

    Według autorki metody: „Kurs metody Helen Doron nie tylko daje nauczycielom międzynarodowe kwalifikacje, dzięki którym mogą uczyć na całym świecie, ale także cenne życiowe umiejętności. W czasie szkoleń widzę proces, przez który przechodzą lektorzy. To nie tylko nauka dawania pozytywnych wzmocnień. To głębszy proces, uczący, jak dotrzeć do swojego wewnętrznego dziecka. Dzięki zabawie lektorzy pokazują, jak radzić sobie w życiu. Nie zdziwiłabym się, gdyby ludzie brali udział w naszych szkoleniach, by poznać to podejście i stosować je na co dzień. To umiejętności na całe życie.”

    Potrzeba druga: Zdobywanie wiedzy o świecie.

    Język jest narzędziem, które służy przede wszystkim komunikacji, zdobywaniu wiedzy o świecie. Kształtuje nasz sposób myślenia, percepcję. Helen Doron uczy dzieci „szacunku dla innych, czekania na swoją kolej, odpowiedzialności, dotrzymywania słowa, rzetelnego wykonywania swojej pracy”. I dodaje, że „to kluczowe wartości, które są częścią naszej życiowej edukacji.” Dlatego też tematy poruszane w czasie zajęć, nawet z naszymi najmłodszymi uczniami, dotyczą na przykład segregowania śmieci, ochrony zagrożonych gatunków, zdrowego odżywania, uprawiania sportów, szacunku do zwierząt, czy uzależnienia od telefonów komórkowych.

    Nauka obcego języka to coś więcej niż tylko przyswajanie sobie słów, idiomów, gramatyki. To wiedza o odmiennych kulturach, innych sposobach myślenia, dzięki temu dzieci uczą się akceptacji, tolerancji i respektowania różnic. Bohaterami kursów są dzieci różnych ras, zwierzęta przynależące do innych gatunków. A historie są tak skonstruowane, że wymagają od bohaterów porozumienia. Zajęcia dają możliwość mówienia o wartościach pozajęzykowych, społecznych.

    Nasza muzyka i piosenki otwierają na świat i jego różnorodność. Niko Levy, kompozytor piszący muzykę do kursów Helen Doron, czerpie z muzycznego bogactwa świata. Wykorzystuje różne rytmy i style, np.: sambę, muzykę orientalną, latynoamerykańską, rockową, folkową, popową i wiele innych. Żadna z jego aranżacji nie jest banalna, ani prosta. Muzyki z kursów Helen Doron można posłuchać na naszym kanale na Helen Doron Song Club.

    Potrzeba trzecia: poczucie szczęścia i spełnienia.

    Od początku dla twórczyni metody Helen Doron było jasne, że szkoły Helen Doron będą tworzyć wspierającą się wspólnotę oraz budować świadomość przynależenia do zbiorowości. Stąd pomysł na coroczne akcje międzynarodowe, które promują zaangażowane społecznie postawy i wyrabiają u dzieci i młodzieży uważność na problemy innych i chęć niesienie pomocy słabszym i pominiętym. Kampanie, które do tej pory udało nam się zrealizować w Polsce i na świecie to: głośne czytanie po angielsku w ramach akcji „Cała Polska czyta dzieciom”, akcja „Hello my world”, której celem było zwrócenie uwagi na zagrożone wyginięciem orangutany, akcja ratowania pszczół o znamiennym tytule „To bee or not to bee”, kampania promująca czytelnictwo „Readers are leaders” oraz akcja „Young heroes”, która angażowała dzieci do zajęcia się lokalnymi problemami.

    Jesteśmy otwarci i nie boimy się wyzwań. Chcemy, żeby nasi uczniowie podobnie szli przez życie. Żeby być bohaterem nie potrzebujemy żadnych niezwykłych mocy czy umiejętności. Tworzymy międzynarodową społeczność, „chodzi o współpracę, bo dzięki niej możemy zmienić czyjeś życie, czy człowieka, czy zwierzęcia na lepsze.” – zauważa Helen Doron.

    Zależy nam na harmonijnym rozwoju naszych uczniów i budowaniu w nich poczucia własnej wartości. Dziecko od najmłodszych lat zaprzyjaźnione się z angielskim, w przyszłości z łatwością będzie się nim posługiwało.

    Cały proces nauki u nas na polega na wzmocnieniu pozytywnym: „tak, potrafisz!”. Bycie krytycznym czy negatywnym nie sprzyja rozwojowi. „Kiedy rodzice rozumieją, że pozytywne wzmocnienia to doskonały sposób na naukę, mogą je wykorzystywać także w swoich relacjach z dzieckiem. Życie rodzinne na tym zyskuje, nawet zawodowe, ta metoda może być przeniesiona gdziekolwiek.” – podkreśla Helen.

    Dzieci w naszych szkołach dobrze się bawią, szybko uczą i bezpiecznie czują. Rodzice, szczególnie tych najmłodszych, mogą uczestniczyć w zajęciach. Mają też możliwość monitorowania postępów swoich pociech. Najlepszym sposobem na przekonanie o tym, jak uczymy, to udział w bezpłatnych zajęciach pokazowych.

    Potrzeba czwarta: bezpieczny świat nowych technologii.

    Nowe technologie, serwisy społecznościowe stały się dzisiaj prawdziwym wyzwaniem. Wiemy, że dzieci i młodzież bardzo chętnie po te narzędzia sięgają. Dlatego zadbaliśmy o to, by nasze strony i aplikacje były atrakcyjne i bezpieczne. Są one projektowane przez międzynarodowych specjalistów od nauczania, pedagogiki i psychologii. Służą do nauki czytania, pisania i mówienie po angielsku. Poziom trudności dostosowany jest do każdej grupy wiekowej. Dla maluchów mamy aplikację „Fun with Flupe – English words”, a także „Helen Doron Song Club” kanał na Youtube.

    Dzieci szkolne uczą się czytać i pisać z interaktywną aplikacją „Helen Doron Read and Write” oraz korzystają z podręczników z rozszerzoną rzeczywistością, dzięki której postacie z kursów ożywają i mówią po angielsku. Dla dzieci w wieku od 3 do 12 lat mamy Kangi Club – platformę z grami wspomagającą materiał przerabiany na zajęciach. Nastolatkowie słuchają Helen Doron Buzz Radio – pierwszego na świecie radia dla młodzieży uczącej się angielskiego. Mogą również porozmawiać po angielsku na czacie lub nawiązać mailową korespondencję z równolatkami z całego świata.

    Tworzymy zgrany zespół ludzi, lubiących ze sobą pracować i chętnie wymieniających się najlepszymi pomysłami. Wierzymy, że nie ma nic przyjemniejszego niż szkoła, w której panuje dobra, zgodna, radosna atmosfera. To przekłada się na naukę oraz lepsze samopoczucie naszych uczniów i ich rodziców.

  • Nagroda “Lider z powołania” dla Joanny Krzystanek-Cesarz, która sprowadziła metodę Helen Doron English do Polski

    Joanna Cesarz-Krzystanek, właścicielka i dyrektorka regionalna szkół Helen Doron English, została nagrodzona tytułem „Lider z powołania” w kategorii „Lider w nauce”. Znalazła się tym samym w szerokim gronie charyzmatycznych menadżerów, pracowników ośrodków naukowych i kulturalno-społecznych oraz gospodarzy miast, którzy są niezwykle zaangażowani w swoją pracę. Wśród tegorocznych nagrodzonych są także: Michał Żebrowski, Bartosz Węglarczyk, czy Jerzy Owsiak.

    Joanna jako pierwsza sprowadziła metodę Helen Doron English do Polski. Miało to miejsce 20 lat temu, kiedy mało kto był przekonany, że przedszkolaki, a nawet 3-miesięczne maluchy, warto uczyć angielskiego i że taka nauka przynosi efekty. Prowadzenie szkoły językowej dla dzieci i młodzieży 20 lat temu było trudnym zadaniem. Jest nim do dziś, bo jak przyznaje Joanna „Utrzymanie pozycji lidera zawsze jest dużym wyzwaniem, związanym z byciem krok przed innymi. Chciałabym, abyśmy zawsze mieli w sobie na tyle siły i kreatywności, żeby tak właśnie było. Aby nasze szkoły zawsze były postrzegane jako miejsca, gdzie nie tylko świetnie można nauczyć się języka, ale gdzie panuje przyjemna atmosfera, do której chce się wracać. Tak się właśnie dzieje, bo nasi byli uczniowie, kiedy zostają rodzicami, chcą, aby u nas uczyły się ich dzieci. Zostają także naszymi nauczycielami czy właścicielami kolejnych szkół Helen Doron.”

    Cieszymy się i gratulujemy Joannie. Zwłaszcza że, jak podkreśliła Beata Sekuła – redaktor naczelna Magazynu WHY Story oraz pomysłodawczyni programu „Lider z powołania” – „To nie tylko kompetentni menedżerowie, ale ludzie, którzy chętnie dzielą się wiedzą z pracownikami oraz zarażają pasją działania.”

    Trzeba przyznać, że Joanna potrafi „zarażać” bardzo skutecznie. Jeszcze 20 lat temu, jak sama mówi, „pomysł nauczania 3-letnich dzieci, budził bardzo duże kontrowersje. Konkurencja próbowała sobie z nas żartować. Nie ufano nam, że potrafimy dobrze przygotować nauczycieli. Wszystkim wydawało się, że dzieci są za małe. Dopiero zadowolenie rodziców i wyniki osiągane przez naszych uczniów dowiodły, że radzimy sobie doskonale. Spowodowało to też ogromną zmianę na całym rynku uczenia języków. Teraz dla wszystkich jest oczywiste, że małe dzieci można uczyć i wiele szkół, z różnym skutkiem, próbuje to robić.”

  • To było przeznaczenie – o swojej pracy opowiada lektorka Sanja Župan Vuković

    Sanja, lektorka języka angielskiego i właścicielka szkoły Helen Doron English z Zagrzebia, wychowała się w rodzinie, dla której uczenie się o innych kulturach było codziennością. Jej mama także uczy angielskiego, więc „mówiła do nas po angielsku i bardzo często płynnie przechodziliśmy z jednego języka na drugi, z chorwackiego na angielski i odwrotnie.”

    Będąc jeszcze na studiach Sanja, szukając w internecie osób, które kreatywnie podchodzą do nauki języków, natknęła się na metodę Helen Doron English. Choć nie była jeszcze obeznana z zasadami metody, od początku poczuła, że to praca dla niej. Uczy już cztery lata, najmłodsi uczniowie mają około ośmiu miesięcy, najstarsi są nastolatkami. Niedawno została też właścicielką szkoły Helen Doron English.

    „Bez wątpienia jest to dość trudna i wymagająca praca.” – ocenia Sanja – „Wcześniej pracowałam przy międzynarodowych programach oraz dla Banku Światowego na zlecenie ministra środowiska. To były wspaniałe doświadczenia, ale żadne z nich nie wymagało aż takiego zaangażowania i tylu różnych umiejętności jak bycie lektorką i prowadzenie szkoły. Długie godziny spędzane w biurze przed komputerem nigdy nie dadzą takiego spełnienia i takiej radości jak tworzenie pomocy do nauki, wymyślanie zabaw i gier oraz obserwowanie uśmiechniętych dziecięcych buzi. Tak, czasem jest trudno, ale wciąż nie mogę uwierzyć, jak bardzo mi się poszczęściło z tą pracą.”

    Sanja wyjaśnia, dlaczego metoda Helen Doron English jest lepsza od bardziej tradycyjnych podejść do nauki języków. „Zajęcia metodą Helen Doron są nieporównywalnie lepsze. Nasze zajęcia wypełniają różne aktywności – od śpiewania do odgrywania ról, od kolorowania do czytania, od dyskusji po rozwiązywanie problemów – a to wszystko oczywiście po angielsku. Nawet w czasie lekcji z najmłodszymi dziećmi, nie tłumaczymy, a pokazujemy znaczenie. Nasi uczniowie są zanurzeni w języku i dlatego szybko się go uczą, właściwie bez wysiłku. Zachęcamy je do nauki pochwałami i pozytywnymi wzmocnieniami… i to działa!”

    Dlaczego Sanja zdecydowała się zostać właścicielką szkoły? „Urodzona, by uczyć i liczyć, lubię żartować, że taka kariera była mi sądzona od początku. Choć to nie zawsze było takie oczywiste, ale ścieżki kariery przypominają czasem dziwny labirynt, do którego nikt nie ma mapy, aż w końcu nie zdasz sobie sprawy, że dysponujesz odpowiednim doświadczeniem i narzędziami, by przejąć nad nim kontrolę.

    Oczywiście szczęście też jest ważne. W czasie ostatniego roku szkolnego zdałam sobie sprawę, że odpowiadają mi wszystkie aspekty bycia lektorką metody Helen Doron. Poczułam, że dobrze wykonuję swoją pracę. Posiadanie szefa, który mówi ci „świetna robota” i naprawdę tak myśli, który cię szanuje i cieszy się razem z tobą, to wielka zaleta. Pod koniec roku szkolnego szefowa zapytała, czy ktoś nie chciałby otworzyć swojej własnej szkoły. Spodobała mi się ta propozycja i przyjęłam ją, co zgodnie poparła moja rodzina. Mam nadzieję, że będzie mi się dalej dobrze pracowało i pewnego dnia będę miała pracowników, którzy będą tak samo zadowoleni ze swojego miejsca pracy, jak dzieci, które przychodzą na zajęcia metodą Helen Doron English.”

  • Nastolatkom uczącym się angielskiego polecamy www.teenbuzz.co

    Teen Buzz to platforma do nauki angielskiego, gdzie młody człowiek znajdzie interesujące artykuły, quizzy, muzykę oraz możliwość porozmawiania na chacie. To najlepsze miejsce do ćwiczenia angielskiego.

    Poznajcie załogę prowadzącą Teen Buzz.

    RICHARD FREEDMAN

    Menadżer Helen Doron Radio i dziennikarz radiowy

    Jak sam o sobie mówi, jest z księżyca (to wyjaśnia jego „dziwny” akcent), przez przypadek wylądował na ziemi wiele lat temu i zdecydował się zostać, bo polubił tutejszych ludzi i muzykę. Przez ponad 20 lat pracował w różnych rozgłośniach. Nie ma rodzaju muzyki, którym by się nie interesował. Richard uwielbia wygłupiać się na antenie i spotykać ludzi z całego świata. Marzy o tym, żeby wrócić na księżyc i otworzyć tam… pierwsze radio: Moon FM. Motto życiowe Richarda to: “Don’t worry, be happy!”

     

    MANNIE

    Dziennikarka, doradza młodym ludziom

    Mannie pochodzi z Sydney. Uwielbia grać w gry i tańczyć. Lubi słuchać muzyki elektronicznej, szczególnie techno i trans, interesuje ją także muzyka klasyczna i instrumentalna. Jeśli miałaby być jakimś zwierzęciem, wybrałaby pandę, ponieważ jest czarno-biała, pochodzi z Azji, dużo je i śpi, tak jak Mannie. Bardzo lubi pracować w Teen Buzz Radio i pomagać nastolatkom uczyć się angielskiego przy okazji rozwiązując ich problemy.

     

    Helen Doron

    Tak, Helen Doron naprawdę istnieje! Dużo osób o to pyta.

    Helen codziennie występuje w radiu wraz z Richardem i Mannie w audycji “Word of the Day”, gdzie tłumaczy znaczenie różnych słów i iście brytyjskim poczuciem humoru.

     

     

     

     

    MARILYN GEE

    Dziennikarka radiowa, specjalistka od zdrowego żywienia

    Pochodzi z Nowego Jorku. Marilyn uwielbia dobrą rozrywkę, której dzięki niej w radiu nie brakuje. Jedzenie, zwierzęta oraz podróże to pasje Marilyn.

    Marilyn występuje z Richardem raz w tygodniu i opowiada o najdziwniejszych wynalazkach w audycji pt. “Get Ready for the Weekend”.

    Jej motto życiowe: “Don’t dream it…be it!”