Miesięczne archiwum: Sierpień 2008

Porozmawiaj ze mną, Dear

Einstein nie mówił do czwartego roku życia. Pewnego dnia, siedząc przy stole w czasie obiadu powiedział do swojej matki: – Proszę, podaj mi sól. Ta zapytała go zdumiona: – Skoro umiesz mówić, dlaczego nie robiłeś tego wcześniej? – Do tej pory o nic nie musiałem prosić – odpowiedział. Przypomniała mi się ta anegdota, bo spotkałam się dziś z przyjaciółką, która prowadzi poradnię logopedyczną. […]

Da da, ga ga po angielsku

Klamka zapadła, decyzja podjęta. Mieszko (13 kg, 88 cm wzrostu, 18 miesięcy) będzie się uczył angielskiego. Jak zwykle w takich przypadkach zaczęło się wielkie wszechsieciowe wyszukiwanie (www), oto co znalazłem wpisując w googlach najróżniejsze warianty frazy: edukacja, dzieci, niemowlę, wczesny itp… Przy wyszukiwaniu trafiłem na stronę „fanki wszystkich bez wyjątku dzieci” Jolanty Gajdy, czy też na pełną arcyciekawych informacji stronę „edukacji […]

Ellie śpiewa po angielsku

Ellie ma dwa lata i ciągle mnie zaskakuje. Teraz odkryłam jej dwa ulubione zajęcia: śpiewanie i samodzielne rozbieranie się.  Bo Ellie jest już bardzo duża i wszystko chce robić po swojemu. Chciałabym poopowiadać Wam o dzieciach, o tym co porabiają na co dzień i o tym jak zabawnie i mądrze jest żyć w ich świecie wielu języków. Bo te dzieciaki są wyjątkowe… Po angielsku, Ellie głównie śpiewa  Helen Doron […]

Niedziela dniem wolnym… nie dla matek

Dziś niedziela. Może i dla kogoś to dzień wolny, ale dla matek w niedziele jest tyle samo pracy ile w piątek, czy w poniedziałek. Ale ja mam tyle energii, ze mi ta praca z dzieciakami za mało więc zrobiłam jeszcze lekcję pokazową. Na niedzielną lekcję pokazową zgłosiły się trzy mamy. Ale jak to w dzień wolny bywa: z trzech zrobiła się jedna, ale za to bardzo miła. Przyprowadziła ze sobą swoją dwuletnią […]

Pierwszy dzień w przedszkolu

To zabawne, ale zniosłam go gorzej, niż moja trzyletnia córka. Pamiętam, że już od rana byłam w strasznym stresie: oto nadszedł ten dzień, kiedy wysyłam moje maleństwo w świat, myślałam… Wyobrażałam sobie, że mała będzie siedzieć samotnie w kącie, płacząc z tęsknoty za mamą i domem. I kiedy już zamknęłam drzwi za moim małym przedszkolakiem – czułam, że za chwilę spalę się ze wstydu przed innymi matkami, […]

Zanim lekcje się zaczną…

W oczekiwaniu na pierwszą lekcję przeglądam sieć, i ile tylko sił i czasu starczy eksperymentuję z Mieszkiem. Eksperyment to słowo, które może wystraszyć, więc przerażonym obrońcom dzieci oświadczam, że bawimy się wyłącznie naukowo. Znalezione na stronie o dziecięcym czytaniu najróżniejsze przykłady lekcji czytania spróbowałem zastosować w zabawach z Mieszkiem. Dla tych, którym nie chce się w  linki klikać: Na dużych kartkach na czerwono, piszemy drukujemy, malujemy, lub jak kto woli […]

Janko Muzykant

Zauważyłam, że istnieje jakiś magiczny związek pomiędzy umiejętnością gry na instrumencie muzycznym, a posługiwaniem się językiem obcym. Okazuje się, że moi najlepsi uczniowie z lekcji Helen Doron uczą się także w ognisku muzycznym, albo nawet zwyczajnie w domu – pod czujnym okiem rodziców czy dziadków. Mówię tu o pięcio- i sześciolatkach, którym pozwolono uczyć się gry np. na skrzypcach, gitarze i – najczęściej – fortepianie. Większość nauczycieli jest zdania, że dzieci […]

Dwujęzyczne dzieci – czy to ma sens?

Ostatnio jedna z koleżanek zapytała mnie: „po co mam wysyłać dziecko na angielski, skoro ono nawet jeszcze po polsku nie mówi?” No tak, jest to właściwie najczęstsza wątpliwość rodziców najmłodszych dzieci. Czy zatem na tak wczesnym etapie rozwoju malucha nauka języka obcego może być efektywna? Poszukując odpowiedzi na to pytanie, postanowiłam zasięgnąć opinii specjalistów. I oto co się okazało: lingwiści i logopedzi zgodnie […]