400 słów na określenie śniegu

Podobno Eskimosi mają 400 słów na określenie śniegu. Dlaczego? Ich codzienne życie zależy od śniegu, intensywności jego opadów, grubości, etc. Według niektórych Eskimosi żyją bliżej natury i aby ją dobrze poznać i przeżyć, musieli dokładnie ponazywać występujące w niej zjawiska.

Ale skąd się wzięło aż 400 określeń śniegu? Tak samo, jak nie ma jednego języka polskiego, czy angielskiego, tak nie ma tylko jednego eskimoskiego. W polskim mamy: dialekty, socjolekty, gwary, np. gwara podhalańska, krakowska, śląska, dialekty północno kresowe, południowo kresowe, etc. W angielskim podobnie: amerykański angielski, brytyjski angielski, singlish (oparty na angielskim język kreolski) i wiele innych.

Jeden z języków, którym mówią Eskimosi, nazywa się “Yup’ik” i ma około 14 słów na nazwanie śniegu. Wydaje się to dużo, ale przeciętny Eskimos zna tyle słów, ile każdy z nas. Angielski ma wiele słów na śnieg, określenie zależy od typu pogody. Mówi się na przykład „sleet” – deszcz ze śniegiem, „flurry” – gwałtowna śnieżyca, „hail” – grad, „snowstorm” – burza śnieżna, „blizzard” – zadyma śnieżna. Inne określenia charakteryzują śnieg, który leży już spadł i leży na ziemi: „drift” – zaspa, „slush” – rozmokły śnieg, breja, „powder” – suchy śnieg.

Podobnie mówimy po polsku. Możemy też zmiękczać, używając przyrostków, np. śnieżek, śnieżynka, puszek śnieżny.

Języki eskimoskie należą do tzw. języków polisyntetycznych, czyli zlepkowych. Do rdzenia słowa dodawane są przyrostki. Dzięki temu poprzez jedno słowo, można wyrazić całe zdanie. W eskimoskim można utworzyć nowe słowa poprzez dodanie określeń: mały, duży, świeży, miękki, twardy, etc. Dlatego mówi się, że ten język obfituje w określenia dotyczące śniegu.

Grafika: http://midwinter-dream.tumblr.com/post/36671666062

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.