O metodzie

A wszystko to dla dzieci, czyli angielski metodą Helen Doron

Helen Doron – nauczycielka, mama i wielka miłośniczka dzieci – założycielka najsłynniejszej szkoły języka angielskiego dla najmłodszych.
Na czym polega tajemnica jej metody?

Kolorowa, wyłożona dywanami sala pełna jest zabawek i pluszaków. Dzieci wraz z rodzicami uczestniczą w cotygodniowym spotkaniu z lektorem, podczas którego bawią się używając języka angielskiego. W domu będą odsłuchiwały specjalnie przygotowane płyty z wierszykami i piosenkami. Wszystkie mówią po angielsku z lepszym akcentem, niż niejeden absolwent filologii. I wszystkie bardzo lubią tu przychodzić.

Helen Doron, to pochodząca z Wielkiej Brytanii lingwistka, która w 1985 roku opracowała własną metodę nauczania języka angielskiego, przeznaczoną specjalnie dla dzieci. Zainspirował ją Japończyk Shin’ichi Suzuki, który uczył najmłodszych gry na skrzypcach wykorzystując ich naturalne zdolności do naśladowania dorosłych: dziecko uczy się poruszać w świecie uważnie obserwując rodziców i kopiując ich zachowania. Suzuki pokazywał maluchom, jak grać określoną melodię i pozwalał im naśladować swoje ruchy bez konieczności wprowadzania skomplikowanego zapisu nutowego, co znacznie ułatwiało naukę. Metoda Helen Doron działa na podobnej zasadzie: wykorzystuje naturalne zdolności dziecka z pominięciem tradycyjnych, żmudnych sposobów nauczania, do których konieczna jest znajomość pisma. Dzięki temu język angielski poznają już trzymiesięczne maluchy.

Zachęcona wielkim zainteresowaniem, Helen założyła Grupę zajmującą się Wczesnym Rozwojem, zatrudniła specjalnie wyszkolonych nauczycieli, opracowała materiały dydaktyczne. Szkoły Helen Doron Early English zaczęły powstawać w różnych krajach Europy, zapoznając najmłodszych z tym jakże ważnym w dzisiejszych czasach językiem. Od 1999 roku ośrodki uczące jej metodą zaczęły powstawać w Polsce – od tamtej pory sieć się rozrasta i szkołę HDEE można znaleźć już w każdym większym mieście w naszym kraju. By umilić uczniom czas, organizowane są festyny i pikniki z zabawami dla najmłodszych.

A wszystko to, by dzieci mogły bawić się i uczyć jednocześnie. Przyjazna atmosfera na kursach, nagrane na płyty wesołe wierszyki i piosenki, nauczyciele szkoleni do pracy z dziećmi i obecność rodziców – wszystko to sprawia, że maluchy czują się bezpiecznie, chętnie się bawią i mówią w obcym języku. Jednocześnie sama metoda, wprowadzana w wieku, gdy aparat mowy jest jeszcze elastyczny, pozwala im wymawiać angielskie głoski równie poprawnie, jak mieszkańcom Wielkiej Brytanii.

Sama Helen nie spoczęła na laurach i zaczęła pracować nad metodą uczenia dzieci matematyki. Uważa, że dzieciństwo to nie tylko najlepszy czas, by się bawić, ale także, by się przez zabawę rozwijać. I szuka takich sposobów nauki, by realizować to drugie.