Chwila prawdy

A gdzie się tak Pani tego angielskiego nauczyła? – zapytała mnie moja 5-letnia uczennica w czasie zajęć.

Kiedy padło pytanie, zerkałam na mój plan, żeby przypomnieć sobie, w jaką grę chciałam w tym momencie zagrać. Literki były tak małe, że nie mogłam dokładnie przeczytać. Wzięłam więc kartkę z planem do ręki i podniosłam wyżej. W tym momencie odezwała się inna dziewczynka:

Pani nie umie angielskiego. Nie widzisz, że z kartki czyta.

Chwila, kiedy dziecko zaczyna się interesować, jak to się dzieje, że ktoś nauczył się języka, jest bardzo ważna. Warto ją wykorzystać. Na lekcji jest to trudne, bo nie można przerwać i zacząć opowiadać o sobie 🙂 Oczywiście po zajęciach powiedziałam dzieciom, że słucham płyt (sprytnie motywując je w ten sposób do słuchania nagrań z naszych kursów w domu), czytałam dużo po angielsku i wyjechałam na jakiś czas do Londynu.

Zrozumienie, że nauka to proces jest ważna nie tylko dla dzieci, ale także dla ich rodziców. Zbyt często wydaje im się, że jak zapiszą dziecko na kurs, to ono raz dwa nauczy się języka. Owszem dzieci uczą się bardzo szybko, zwłaszcza kiedy dobrze się bawią, ale to musi potrwać.

Niemowlak zaczął uczyć się języka jeszcze będąc u mamy w brzuchu, kiedy wykształcił się u niego słuch. By zdobyć pełną umiejętność potrzebuje paru lat. W przypadku kolejnego języka jest tak samo. Najpierw trzeba się z nim osłuchać, a to zajmuje czas, bo potrzeba wielu powtórzeń. Potem przychodzi czas na samodzielne mówienie, poprzedzone znów powtarzaniem po nauczycielu. To proces, który trwa lata.

Gdyby dało się go magicznie przyspieszyć, ktoś już by na to wpadł, opatentował swój pomysł i żył dostatnio na Karaibach. A my uczylibyśmy się jednego języka za drugim i wszyscy bylibyśmy wielojęzyczni.

Rozmawiając z rodzicami mam wrażenie, że my, lektorzy, jesteśmy traktowani jak sprzedawcy w sklepie. Jasne, że sprzedajemy usługę, więc poniekąd to prawda. Ale my nie sprzedajemy telewizorów, które mają niezawodnie działać. Sprzedajemy swoje umiejętności. Sami musieliśmy na nie długo zapracować. Nam nikt języka do głowy nie włożył, więc nie jesteśmy w stanie takiej usługi zaoferować. Na to potrzeba lat. I wytrwałości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.