Czy małe dzieci warto angażować w akcje charytatywne?

Zdecydowanie tak. Im wcześniej poczują się obywatelami świata, tym lepiej. Szkoły językowe Helen Doron English zorganizowały międzynarodowa kampanię „Hello My World”. Akcja ma na celu ochronę zagrożonych wyginięciem gatunków. Tym razem dzieci ratują orangutany.

Ktoś zapytał mnie, czy dobrze robimy mówiąc małym dzieciom o tym, że ludzie niszczą środowisko naturalne i z chęci szybkiego zysku pozbawiają zwierzęta ich domów. Czy nie boimy się mówić o destruktywnym wpływie człowieka?

Zdecydowanie nie. Wychowywanie dzieci w przekonaniu, że świat wokół nich jest tylko piękny, dobry i sprawiedliwy to jak trzymanie ich w złotej klatce. Wygodnej co prawda, ze wszystkimi możliwymi atrakcjami, ale jednak zamkniętej na trzy spusty.

Prędzej czy później dzieci same przekonają się, jaki jest naprawdę świat wokół nich. Lepiej, moim zdaniem, by poznały jego przedsmak w miłej atmosferze zajęć. Kiedy można wspólnie omówić te trudne problemy, zastanowić się nad nimi i wspólnie wymyślić, jak sobie z nimi radzić.

Dzięki zdobyciu takiej wiedzy dzieci same mogą wybrać ścieżką, którą pójdą. Czy będzie to podążanie za zyskiem i dużymi koncernami, czy jednak działanie na rzecz ginących zwierząt. Świadomość daje wybór. A odkrycie, że nawet przedszkolak może coś zrobić, dostarcza niesamowitej frajdy i radości.

Siłę do zmiany czerpiemy z uczestniczenia we wspólnym projekcie. Ponadto dzieci uczą się, jak ze sobą współpracować. Jestem przekonana, że ta wiedza zaprocentuje w przyszłości.

Mam nadzieję, że nasi uczniowie w przyszłości będą chcieli brać udział w podobnych akcjach i że wychowamy ich na odpowiedzialnych obywateli świata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.