JAK UCZYĆ DZIECI SPECJALNEJ TROSKI JĘZYKÓW OBCYCH?

teacher-2

 

Czy dzieci z problemami społecznymi, emocjonalnymi i wychowawczymi można nauczyć swobodnego władania językiem obcym? Odpowiedź jest prosta: oczywiście, że tak. Sukces w dużej mierze zależy tu od nauczyciela, który musi uwzględnić w procesie nauczania nie tylko odpowiednie metody, ale przede wszystkim specjalne potrzeby dzieci.

 

Nauczanie języka obcego dzieci niepełnosprawnych intelektualnie jest trudne. I nie ulega kwestii, że nie każdy nauczyciel będzie umiał sprostać takiemu wyzwaniu. Przede wszystkim dzieci uczą się wolniej: zapamiętywanie obcojęzycznych słówek zabiera im więcej czasu i wymaga od nich większego nakładu pracy. Grupy nie są tak jednorodne, jak w przypadku klas złożonych wyłącznie z dzieci pełnosprawnych. Stopień trudności zestawów ćwiczeń powinien być dostosowany dla każdego ucznia indywidualnie. Niektóre dzieci cierpią na zaburzenia emocjonalne, które wpływają na ich zdolność uczenia się w danym dniu. Po pierwsze więc, nauczyciel musi taki stan wychwycić, po drugie – jego wymagania w stosunku do dziecka automatycznie muszą być w takim przypadku mniejsze. Uczniów specjalnej troski łatwo jest zniechęcić do nauki i spowodować, że ucierpi ich i tak już zaburzone poczucie własnej wartości. Rolą nauczyciela jest więc stałe lecz na tyle umiejętne podnoszenie wymagań, by nie zniechęcić dziecka do pracy, ale odpowiednio je mobilizować. Doskonałym rozwiązaniem jest nauczanie przez zabawę z nieodzownymi narzędziami w postaci wspólnego śpiewania obcojęzycznych piosenek, nauki wierszyków i wyliczanek, kolorowania rysunków, rozwiązywania krzyżówek, itp. Ważne jest, by za każdym razem nauczyciel miał pomysł na lekcję. Powinien też zwracać uwagę na mocne strony uczniów, pamiętając jednocześnie o tych słabszych. W odróżnieniu od standardowych kursów, nie można wymagać od dzieci niepełnosprawnych intelektualnie, by opanowały wiele elementów jednocześnie. Dzieci przyswoją język obcy, ale… „małymi porcjami”.

Dzieci specjalnej troski mogą, a nawet powinny uczestniczyć w lekcjach języka obcego – tak samo jak pełnosprawni rówieśnicy potrafią się go nauczyć. Praca z takimi dziećmi uczy szacunku do ich wysiłku i rozumienia ich problemów, wyczula na dostrzeganie ich sukcesów, nawet tych najmniejszych. Niemcy z powodzeniem uczą angielskiego nawet dzieci z poważnymi problemami w nauce. Zdaniem Keith Bovair, lingwistki i pedagoga specjalnego, która pełniła funkcję dyrektora w kilku szkołach specjalnych i jest przewodniczącą Narodowego Stowarzyszenia Specjalnych Potrzeb Edukacyjnych (NASEN) – Jedynymi czynnikami „upośledzającymi” takich uczniów są niskie oczekiwania i uprzedzenia ze strony dorosłych. Wiele jest prawdy w tym stwierdzeniu. Jeżeli bowiem pozbawimy niepełnosprawnych możliwości zdobycia wykształcenia – to brak wykształcenia, a nie ich niepełnosprawność stanie się ograniczeniem ich życiowych możliwości.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

 

3 myśli nt. „JAK UCZYĆ DZIECI SPECJALNEJ TROSKI JĘZYKÓW OBCYCH?

  1. mrfate2

    Witam!
    Nauka dziecka niepełnosprawnego to prawdziwe wyzwanie. Już nie wspomnę oczywiście o językach. Moi znajomi, którzy są rodzicami takiego chłopca wiele razy zmieniali nauczycieli. Nie wiem czy są przeczuleni, trudno bowiem aż wczuć się w ich położenie. Ale opowiadali, że nauczyciele po prostu nie przykładali się do swoich obowiązków. Później opowiadali, że dziecko nie chciało słuchać, nie przykładało się do nauki. No cóż… jeżeli tak rzeczywiście było to w ogóle nie powinni być nauczycielami.
    A ostatnio właśnie znajomi zaczęli mówić coś o nauce jakiegoś języka obcego (nie wybrali jeszcze jakiego), ale znalezienie odpowiedniego nauczyciela dla dziecka niepełnosprawnego, jak mówią, nie jest lekkie.
    pozdrawiam serdecznie
    Tata Maćka

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.