„Niektórzy mówią, że pieniądze szczęścia nie dają… Najwidoczniej nigdy nie byli w księgarni”.

Szkoły Helen Doron wracają do miejskich bibliotek, by włączając się w akcję „Cała Polska czyta dzieciom”, czytać po angielsku.

Ostatnio krąży po internecie zabawne hasło: „Niektórzy mówią, że pieniądze szczęścia nie dają… Najwidoczniej nigdy nie byli w księgarni”.

Nie od dziś wiadomo, że dzieciom należy czytać. Nawet wtedy kiedy potrafią już czytać samodzielnie. Czytanie na głos wspomaga i doskonali rozwój zdolności językowych i komunikacyjnych, rozwija myślenie, wyobraźnię. Uczy rozwiązywania problemów.

Jeśli czytamy wspólnie możemy porozmawiać z dzieckiem na temat przeczytanej historii. Upewnić się, że wyłapało i zrozumiało morał. A jeśli nie, to zapytać, na co innego zwróciło szczególną uwagę. Głośne myślenie w czasie rozwiązywania problemów pokazuje tok rozumowania, pozwala ułożyć związki przyczynowo-skutkowe.

Bajkami można się też bawić. Jeśli czytamy dzieciom po angielsku, to najpierw trzeba im objaśnić słowa kluczowe do zrozumienia historii. Oczywiście najlepiej w formie gier i zabaw. Można też odgrywać bajkę i łączyć dzięki temu słowa z czynnościami – a jak wiadomo zapamiętujemy aż 90 % z tego, co mówimy i jednocześnie robimy. Dlaczego wszelkiego rodzaju dramy, angielskie pantomimy, teatrzyki kukiełkowe są niezbędne, jeśli chcemy z dziećmi czytać w obcym języku.

Czytając po polsku, można dzieciom zadawać dodatkowe pytania, które stymulują ich wyobraźnię, np. przerywając czytanie, pytać, co się dalej wydarzy lub wspólnie zastanawiać się nad tym, jak czuje się główny bohater. Można też zmienić bajkę, wymyślając nowe zakończenie albo włączyć do niej postaci z innych bajek.

Przy wspólnym czytaniu i opowiadaniu sobie bajek, mając z tego dużą przyjemność, mimochodem rozwijamy wyobraźnię naszej pociechy i uczymy rozwiązywania problemów.

A czytając proste bajki po angielsku, na przykład te, którą są częścią kursów prowadzonych metodą Helen Doron, powtarzamy słownictwo, angielskie zwroty i wyrażenia. Dziecko przypomina sobie, jak te słowa były na lekcji przez nauczyciela prezentowane i co oznaczały.

Życzę jak najwięcej spotkań z książką!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.