“Nudzi mi się…”

I spy with my little eye„Ile jeszcze?”, „a kiedy będziemy?”, długo jeszcze?”. To dopiero wstęp. Kiedy dzieci czują, że naprawdę nic się nie da zrobić, że podróż będzie długa, zaczynają wymyślać: „Chcę mi się pić/jeść”, „chcę siku”, „chcę coś słodkiego”. Jednym słowem, nasza pociecha chce cokolwiek, co choć przez chwilę ją zabawi i sprawi, że nie będzie się nudzić. A kiedy potrzeby zostaną zaspokojone, kolej na kłótnie i zaczepianie rodzeństwa.

Żeby tego uniknąć, trzeba się solidnie przygotować. Można wybrać drogę na skróty i puścić film na tablecie lub pozwolić grać w gry na komputerze. Można też samemu przygotować zestaw gier i zabaw. Na przykład takie:

„Ciało to mój instrument” – zabawa polega na tym, że jedna osoba wydaje polecenia, reszta uczestników podąża za jej wskazówkami. Uwaga! Zabawa może być dość głośna. Odradzam bawienie się w nią w samolocie lub pociągu. Idealna do samochodu, ale oczywiście trzeba uważać, by nie rozpraszać kierowcy. Wszystko zależy od prowadzącego.

Prowadzący wydaje polecenia. Mogą być po zarówno po polsku, jak i po angielsku. Do tych ostatnich mogą nas zainspirować piosenki z kursów Helen Doron.

Przykładowe polecenia:

• Wystukujemy rytm uderzając palcami o własne kolana, brzuch, czy siedzenie, które mamy przed sobą. Dzieci mogą powtarzać rytm, który wymyśliła mama, czy tata. A potem odwrotnie.

• Udajemy, że jedziemy motorem, na koniu, fruniemy samolotem, etc. Każdy uczestnik zabawy naśladuje dźwięk, jaki wydają te pojazdy, czy zwierzęta. Można też pobawić się w zgadywanki. Dziecko lub rodzic wydaje wybrany dźwięk, a reszta uczestników zgaduje, co to jest. Zabawę można wzbogacić o nauczenie się odgłosów zwierząt, jakie wydają one w innych językach. Na przykład piesek po polsku robi „hau, hau”, ale po angielsku „woof, woof”. Na pewno więcej przykładów, również z innych języków, znajdziemy w Internecie.

• Każdy po kolei nuci jakąś melodię, a reszta zgaduje, co to za piosenka.

• Jedna osoba, np. ta, która siedzi z przodu w samochodzie, robi różne rzeczy z kawałkiem gazety, czyli: zgniata, drze, trze, prostuje, dmucha na nią, etc. Dzieci, które siedzą z tyłu nie widzą tego, co ona robi. Ich zadanie polega na odgadnięciu ze słuchu, co dzieje się z gazetą.

  • “I spy with my little eye something beginning with …” – można grać po angielsku lub po polsku. Wersja polska “Widzę coś, co zaczyna się na literę…” Główna zasada jest taka, że dana rzecz musi się znajdować w polu widzenia wszystkich graczy. Można też grać w różne wersje, np. “I spy with my little eye something blue” lub I Spy with my little eye something that sounds like”.

Udanej podróży!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.