Portret kolejnego wielkiego poligloty – Heinricha Schliemanna

Heinrich Schliemann – niemiecki archeolog-amator – w świecie bardziej znany jako odkrywca Troi, Myken i Tirynsu niż poliglota.

Żył w latach 1822 – 1890. Władał biegle dwunastoma językami: angielskim, francuskim, portugalskim, włoskim, hiszpańskim, rosyjskim, holenderskim, łacińskim, greckim, starogreckim, arabskim a nawet polskim.

Co ciekawe języków uczył się metodą podobną do metody Helen Doron. Jego zdaniem, aby poznać dobrze obcy język trzeba głośno w nim mówić. Powtarzać na głos słówka, zwroty, wyrażenia, aż wreszcie całe teksty. Podobnie uczą lektorzy w Helen Doron. Zaczynam od słówek, przechodzimy do prostych wyrażeń, zdań, aż recytujemy wraz z uczniami całe opowieści. Pod warunkiem, że nasi studenci słuchają codziennie płyt.

 Schliemann wynajmował sobie człowieka, którego zadaniem było tylko słuchać, mówiącego w kolejnych językach archeologa. Podobno z powodu swojej pasji był zmuszony zmieniać mieszkania ze względu na sąsiadów, którzy mieli dość słuchania Schliemanna w kilku językach.

 Na lekcjach Helen Doron ucznia mówiącego po angielsku, słucha lektor oraz reszta osób w grupie. Każdy ma szansę się wypowiedzieć, a inni słuchając, powtórzyć sobie przerabiany materiał.

 Przygoda Schliemanna z językami zaczęła się od przykrego wydarzenia. Statek, na którym pracował jako chłopiec okrętowy, zatonął u wybrzeży Holandii. Schliemann ocalał. Po rekonwalescencji w szpitalu holenderskim, postanowił zostać w Holandii i zatrudnił się w firmie handlowej. Po pracy uczył się języków obcych.

Szybko się wzbogacił i postanowił zrealizować swoje marzenie, jakim była podróż dookoła świata. Zwiedził: Egipt, Wyspy Sundajskie, Chiny, Japonię, Kubę, Meksyk oraz Amerykę Północną i Środkową. Po podróży zamieszkał w Paryżu, gdzie na Sorbonie studiował literaturę i języki obce.

W 1868 wyjechał po raz pierwszy do Grecji – przez Peloponez i Troadę dotarł do Itaki. W 1873 r. w czasie kolejnych wykopalisk na wzgórzu koło wioski Hissarlik, odkrył tzw. skarb Priama. Znalezisko było potwierdzeniem właściwej lokalizacji Troi.

Kilka lat później Schliemann zaczął wykopaliska w Mykenach. Odkrył pięć grobowców królewskich z 15 szkieletami. Należały one do rodziny królewskiej, żyjącej 400 lat wcześniej niż, jak sądził archeolog, żyli bohaterowi „Iliady”, których pierwotnie sądził, że szczątki znalazł.

 Schliemann był nie tylko niezwykłym poliglotą. Przede wszystkim był człowiekiem z pasją, który większość swojego majątku, zarobionego na handlu, przeznaczył na wykopaliska.

Dzięki niemu wiemy, że twórczość Homera i Wergiliusza nie jest tylko literacką fikcją, a ma faktyczne podstawy.

Jednym minusem tej pasji jest fakt, że jako archeolog amator Schliemann zniszczył część obiektów, którymi nie był zainteresowany lub które nie zgadzały się z jego teorią.

Grafika: http://colnect.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.