X
 
 

Pokonywanie trudności w drodze do sukcesu. Dorastanie z metodą Helen Doron English

Mama 12-letniej Gabi, Justyna Frankiewicz-Popiołek, jest bardzo dumna z osiągnięć swojej córki, która pokonała wrodzone trudności, a poziomem językowym przewyższyła rówieśników.

Justyna Frankiewicz-Popiołek od lat współpracuje z siecią Helen Doron English w Polsce. Lektorką metody została w 2002 r., trenerką w 2003, a ostatnio ukończyła studia z zakresu neurodydaktyki. Jest także właścicielką trzech szkół Helen Doron, przedszkola oraz centrum MathRiders, które uczy matematyki.

Gabi z kolei właśnie świetnie zdała egzamin First Certificate in English (FCE), z najlepszym wynikiem na poziomie C 1.

Justyna tak opowiada o Gabi: „Od nowego roku szkolnego Gabi będzie miała indywidulany program nauki angielskiego w szkole, ponieważ poziomem znacznie przewyższa umiejętności swoich rówieśników. Szkoła nie dysponuje grupą dzieci w jej wieku, które byłyby na podobnym poziomie, a nie można jej połączyć ze starszymi uczniami.

Gabi zaczęła uczyć się angielskiego metodą Helen Doron, kiedy miała zaledwie pięć miesięcy, dołączyła do kursu „Baby’s Best Start”. Ale nawet wcześniej, w wieku trzech miesięcy, była moim królikiem doświadczalnym w czasie szkoleń dla nauczycieli. Pamiętam zdziwienie uczestników jednego z nich, którzy nie mogli uwierzyć, że jestem w stanie trzymać moją 3-miesięczną córkę do góry nogami!

To był dla niej najlepszy czas, by zacząć naukę języka migowego dla niemowląt. Nauczyła się około 60 znaków i wiele z nich pamiętała. Kiedy urodziła się jej młodsza siostra, dziewczynki „rozmawiały” ze sobą używając tych znaków, co dla mnie było niesamowite.

Gabi przyszła na świat z hypotonią (zmniejszonym napięciem mięśniowym). Spędziliśmy dużo czasu na ćwiczeniach fizycznych i różnego rodzaju stymulacjach – dlatego też uczenie jej języka obcego było naturalną konsekwencją tego procesu – a dzięki językowi migowemu mogła komunikować się z nami bardzo wcześnie. Poprzez metodę Helen Doron udało nam się zarazić ją miłością do uczenia się nowych rzeczy, bycia otwartą i odważną oraz stawiania czoła wyzwaniom – to sprawia, że jesteśmy dumni z jej każdego kroku.

Gabi jest wybitną uczennicą, z łatwością poznaje nowe języki – hiszpański, francuski, a ostatnio koreański, którego uczy się przy pomocy aplikacji, ponieważ jest fanką K-pop (południowokoreańskiej muzyki popularnej). Wierzę, że wczesna nauka angielskiego wpłynęła na jej lingwistyczny rozwój, generalnie nie ma problemów z nauką. Jest dwujęzyczna, czyta książki po angielsku i ogląda filmy bez napisów. A co najważniejsze potrafi przełączyć się bez zawahania z jednego języka na drugi. Gabi chciałaby studiować w międzynarodowym programie IB i wyjeżdżać na wymiany za granicę. A w przyszłości chciałaby zostać… lektorką i pracować w jednej z moich szkół. To dla mnie wzruszające, ponieważ z jej potencjałem mogłaby robić cokolwiek.

Wierzę, że wychowywanie jej w wielkiej rodzinie Helen Doron, dało jej wszystko, czego potrzebuje, by być szczęśliwą i odnoszącą sukcesy osobą. Jest bardzo towarzyską i lojalną wobec swoich przyjaciół, pełną pasji młodą damą.

Gabi nie może się już doczekać pracy z Richardem Freedmanem w Helen Doron Radio, którą rozpocznie jesienią.

Jej młodsza siostra – Emilia – bierze z niej przykład, również zaczęła się uczyć metodą Helen Doron jako małe dziecko. Ma świetne pomysły na wprowadzenie do moich szkół rozwiązań przyjaznych środowisku. Planuje kampanię „Clean the World Around You” dla uczniów w Puławach oraz konkurs „Helen Doron Book of Records”.

Jako rodzice jesteśmy bardzo dumni z tego, jak nasze córki przekazują dalej najważniejsze idee filozofii Helen Doron – z entuzjazmem i pasją – dokładnie w taki sposób, w jaki zawsze były uczone przez lektorów metody.