CZERWCOWY ZAKRĘT GŁOWY

foto_blog1

 

 Jeśli dziś piątek to gdzie idziemy na piknik? – zapytałem z rana swoje dzieciaki. Ano tak to już jest. W czerwcu rozpoczyna się sezon pikników szkolnych, prywatnych, stowarzyszeniowych, no i naszych – organizowanych przez Helen Doron 🙂

 

Okazało się,  że tym razem jedziemy do naszej zaprzyjaźnionej placówki HD z sąsiedniego miasta. – Będzie fajnie – pomyślałem i na szczęście będę gościem, a nie gospodarzem – umówmy się, czasem zasługujemy na odrobinę lenistwa i przyjemności.

W drodze rozmyślałem o wszystkich piknikowych zmorach i wpadkach, które wspominam ze śmiechem, ale też i łezką w oku. I tak, pamiętam jak przyszło mi kiedyś odgrywać rolę naszego firmowego kangurka Kangi, który prowadził dla dzieciaków gry i bawił się razem z nimi przy piosenkach – oczywiście śpiewanych w języku angielskim. Festyn trwał w najlepsze. Nagle złapałem się nad tym, że strasznie chce mi się pić i muszę natychmiast dostać szklankę jakiegoś orzeźwiającego napoju. Zostawiłem bawiące się dzieciaki w rękach wspaniałych nauczycielek i pobiegłem za namiot, gdzie było rozstawione zaplecze. Ściągnąłem czapkę – kangurzą głowę – i poprosiłem znajomą, która zarządzała prowiantem, aby przygotowała mi napój.  Nie wiem jak to się stało, ale tuż przy moim boku pojawił się mały chłopczyk, który z niepokojem (jak spostrzegłem) obserwował całe zajście. Obróciłem się i zapytałem:

– Czy w czymś ci pomóc, mały przyjacielu?

Na co malec odrzekł:

– Kangi, a dlaczego ty mówisz po polsku? I dlaczego ty nie masz głowy?

Już, już chciałem wytłumaczyć całe nieporozumienie, ale malec – nie czekając na moją ripostę – obrócił się do nadchodzącej właśnie mamy i uderzył w ryk:

– Maaamooo, to nie jest nasz Kangi! Nasz mówi po angielsku, a to jakiś Kangi oszust! Łap go!

Cóż, w pewnych sytuacjach perswazja nie jest wskazana. Postanowiłem ratować własną i kangurzą skórę i… jednym susem uciekłem. Potem okrążając cały park wszedłem od innej strony, z dumnie uniesioną głową, wołając:

– Hello Kids! Kangi is back!

Bo dzieciaki z Helen Doron dobrze wiedzą, że prawdziwy kangur jest tylko jeden 🙂

 

 … o czym możecie przekonać się na naszych piknikach w całej Polsce. Zapraszamy!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.