Pod koniec października w polskich szkołach, również w Helen Doron English, pojawia się temat Halloween. Święta, które od lat budzi emocje.
Dla jednych to radosna, kolorowa zabawa pełna kostiumów i symboli jesieni, dla innych to obcy zwyczaj, stojący w sprzeczności z rodzimą tradycją Wszystkich Świętych. Dyskusja ta wraca co roku, a odpowiedź na pytanie, czy „powinniśmy” je obchodzić, nie jest jednoznaczna.
Trzeba pamiętać, że Halloween nie jest wynalazkiem współczesnej popkultury. Jego korzenie sięgają starożytnych celtyckich obchodów Samhain, święta przejścia między starym a nowym rokiem, między światłem a ciemnością, między życiem a śmiercią.
W tym samym czasie nasi słowiańscy przodkowie obchodzili Dziady, również poświęcone pamięci zmarłych. Obie tradycje wywodziły się z tego samego ludzkiego doświadczenia, potrzeby oswojenia tajemnicy przemijania. Wbrew pozorom więc, Halloween wcale nie jest tak odległe od naszych własnych korzeni, jak czasem się uważa.
Z czasem zwyczaje te przenikały się, przekształcały i adaptowały do nowych realiów kulturowych. W świecie anglosaskim Halloween stało się świętem nie tyle religijnym, co społecznym. Dniem zabawy, humoru i wyobraźni. Współczesna forma tego dnia to raczej radosne święto dzieci i młodzieży niż duchowy rytuał. Warto pamiętać, że nie każde święto musi mieć poważny wymiar, tak jak przyjęło się w naszej kulturze. Czasem jego wartością jest po prostu wspólna zabawa, kreatywność i integracja społeczna.
Język to więcej niż słowa – znajomość kultury jest częścią znajomości języka.
W tym kontekście Helen Doron English nie promuje Halloween, lecz wykorzystuje je jako naturalny element edukacyjny. Uczymy języka angielskiego, a więc uczymy również kultury, z której ten język się wywodzi. Dziecko, które uczy się angielskiego, wchodzi w świat, w którym istnieją takie zjawiska jak Halloween, Guy Fawkes Night czy Dzień Dziękczynienia. Aby rozumieć język, trzeba rozumieć ludzi, którzy się nim posługują, ich święta, poczucie humoru, symbole i emocje.
Nie oznacza to rezygnacji z własnej tradycji czy zastępowania jej cudzą. Wręcz przeciwnie, poznając inne kultury, uczymy się doceniać własną. Pokazując dzieciom Halloween, pokazujemy im, że świat jest różnorodny, a język jest mostem, nie murem. Uczymy je rozumienia, nie oceniania.
Dlatego w Helen Doron English traktujemy Halloween nie jako zagrożenie, lecz jako szansę na poszerzanie horyzontów, okazję do nauki języka w naturalnym kontekście kulturowym, do ćwiczenia słownictwa, do rozwijania wyobraźni i twórczego myślenia.
Bo nauka języka to nie tylko gramatyka i słówka – to także rozumienie świata, w którym ten język żyje.
