Rodzice naszych uczniów mają duże zaufanie do lektorów. Sami czasami obawiają się, że ich własna wymowa jest niedoskonała i przez to mogą zniweczyć efekty nauki swoich dzieci. Czy obawa, że rodzic, który nie jest native speakerem, może „zepsuć” angielski dziecka, jest słuszna? W tym artykule wyjaśniamy, jak tego uniknąć.
Niektórzy rodzice, gdy przyprowadzają dzieci na lekcję, tuż przed jej rozpoczęciem cichutko rozmawiają z nimi po angielsku. Nie zawsze jest to klasyczna powtórka materiału, może to być też próba „zanurzenia” dziecka w języku. Rodzic, który na przykład pracuje w środowisku międzynarodowym i regularnie porozumiewa się po angielsku, teraz stwarza dziecku podobną sposobność.
Pani Agata podaje córce Lilii jabłko: Lila, please, eat it. Słychać, że mama starannie wymawia słowa, gdyż poważnie traktuje akcent w nauce angielskiego. Gdyby zapytać tych rodziców wprost, może mieliby wątpliwości, czy rodzic może uczyć dziecko angielskiego, gdyż będą porównywać swoje kompetencje z lektorskimi. Jednak obie formy nauki się uzupełniają.
Niech Was nie zniechęca myśl: „błędy w wymowie angielski”. W szkołach sieci Helen Doron wiemy, jak ważny jest akcent w nauce angielskiego, i chętnie doradzamy, jak najefektywniej ćwiczyć wymowę w domu. Uważamy też, że rodzic nie będący native speakerem, przy okazji uczenia języka własnego dziecka sam może szlifować akcent. Możecie słuchać razem nagrań do lekcji, a wymowę dodatkowo sprawdzać w słownikach online, jak Cambridge i Oxford Online Dictionary.
W rzeczywistości nauka angielskiego z rodzicem nie-nativem, jako wczesne oswajanie z językiem, jest niezwykle korzystna, a ewentualne niedoskonałości, takie jak akcent, mogą być skorygowane w trakcie nauki. Domowe ćwiczenia, uzupełniające to, co oferuje kurs angielskiego dla dzieci, odgrywają ważną rolę w rozwoju umiejętności komunikacyjnych. Co jest dla Was istotne, to:
Oczywiście, że błędy będą się Wam przydarzać. Na przykład, ktoś Wam kiedyś powiedział, że słowo table (stół) należy wymawiać [t:bl], podczas gdy prawidłowa wymowa to [teɪbəl]. Sztuka w tym, aby skorygować, nie zrażać się i z czasem eliminować potknięcia. Aby tak się działo, można na przykład:
Wątpliwości, czy rodzic może uczyć dziecko angielskiego, obawy przed „zepsuciem” języka dziecka są zrozumiałe, lecz przesadzone. Nauka angielskiego z rodzicem nie-nativem jako wczesne oswajanie się z językiem obcym, daje ogromne korzyści, nawet jeśli najpierw dziecko będzie odtwarzać nie zawsze doskonały akcent rodzica. Im wcześniej i częściej ma kontakt z językiem, tym łatwiej się go nauczy. Z czasem, dzięki różnorodnym źródłom, jego umiejętności językowe, w tym wymowa, będą się doskonalić.
Nie musicie się martwić, czy rodzic może uczyć dziecko angielskiego, natomiast zastanówcie się, na jakim etapie jesteście i jak działać dalej, aby rozwijać umiejętności. Może czas, by wybrać angielski dla dzieci w dobrej szkole. Możecie zdecydować się na lekcje indywidualne, ale możecie też zapisać je do jednej ze szkół Helen Doron. Spotkacie tam więcej rodzin, w których dzieci zaczynały naukę pod okiem rodzica.
Rodzice naszych uczniów mają duże zaufanie do lektorów. Sami czasami obawiają się, że ich własna wymowa jest niedoskonała i przez to mogą zniweczyć efekty nauki swoich dzieci. Czy obawa, że rodzic, który nie jest native speakerem, może „zepsuć” angielski dziecka, jest słuszna? W tym artykule wyjaśniamy, jak tego uniknąć.
Niektórzy rodzice, gdy przyprowadzają dzieci na lekcję, tuż przed jej rozpoczęciem cichutko rozmawiają z nimi po angielsku. Nie zawsze jest to klasyczna powtórka materiału, może to być też próba „zanurzenia” dziecka w języku. Rodzic, który na przykład pracuje w środowisku międzynarodowym i regularnie porozumiewa się po angielsku, teraz stwarza dziecku podobną sposobność.
Pani Agata podaje córce Lilii jabłko: Lila, please, eat it. Słychać, że mama starannie wymawia słowa, gdyż poważnie traktuje akcent w nauce angielskiego. Gdyby zapytać tych rodziców wprost, może mieliby wątpliwości, czy rodzic może uczyć dziecko angielskiego, gdyż będą porównywać swoje kompetencje z lektorskimi. Jednak obie formy nauki się uzupełniają.
Niech Was nie zniechęca myśl: „błędy w wymowie angielski”. W szkołach sieci Helen Doron wiemy, jak ważny jest akcent w nauce angielskiego, i chętnie doradzamy, jak najefektywniej ćwiczyć wymowę w domu. Uważamy też, że rodzic nie będący native speakerem, przy okazji uczenia języka własnego dziecka sam może szlifować akcent. Możecie słuchać razem nagrań do lekcji, a wymowę dodatkowo sprawdzać w słownikach online, jak Cambridge i Oxford Online Dictionary.
W rzeczywistości nauka angielskiego z rodzicem nie-nativem, jako wczesne oswajanie z językiem, jest niezwykle korzystna, a ewentualne niedoskonałości, takie jak akcent, mogą być skorygowane w trakcie nauki. Domowe ćwiczenia, uzupełniające to, co oferuje kurs angielskiego dla dzieci, odgrywają ważną rolę w rozwoju umiejętności komunikacyjnych. Co jest dla Was istotne, to:
Oczywiście, że błędy będą się Wam przydarzać. Na przykład, ktoś Wam kiedyś powiedział, że słowo table (stół) należy wymawiać [t:bl], podczas gdy prawidłowa wymowa to [teɪbəl]. Sztuka w tym, aby skorygować, nie zrażać się i z czasem eliminować potknięcia. Aby tak się działo, można na przykład:
Wątpliwości, czy rodzic może uczyć dziecko angielskiego, obawy przed „zepsuciem” języka dziecka są zrozumiałe, lecz przesadzone. Nauka angielskiego z rodzicem nie-nativem jako wczesne oswajanie się z językiem obcym, daje ogromne korzyści, nawet jeśli najpierw dziecko będzie odtwarzać nie zawsze doskonały akcent rodzica. Im wcześniej i częściej ma kontakt z językiem, tym łatwiej się go nauczy. Z czasem, dzięki różnorodnym źródłom, jego umiejętności językowe, w tym wymowa, będą się doskonalić.
Nie musicie się martwić, czy rodzic może uczyć dziecko angielskiego, natomiast zastanówcie się, na jakim etapie jesteście i jak działać dalej, aby rozwijać umiejętności. Może czas, by wybrać angielski dla dzieci w dobrej szkole. Możecie zdecydować się na lekcje indywidualne, ale możecie też zapisać je do jednej ze szkół Helen Doron. Spotkacie tam więcej rodzin, w których dzieci zaczynały naukę pod okiem rodzica.