Kopciuszek wersja 2016

Każdy zna bajkę o Kopciuszku. A w szczególności jej disneyowską wersję, czyli tę uładzoną i grzeczną, gdzie nie ma nic na temat obcinania sobie przez przyrodnie siostry palców u stóp, by pasował na nie książęcy pantofelek.

Ja z dzieciństwa lepiej pamiętam wersję oryginalną, czyli opowieść z braci Grimm. Kopciuszka Disneya zobaczyłam znacznie później. Zresztą nieważna wersja, w obu chodzi o to samo. Wysiłki Kopciuszka, jej nędzny żywot u boki złej macochy i brzydkich sióstr, zostaje wynagrodzony. Nagroda zjawia się w postaci księcia. Wraz z księciem przychodzi to, o czym marzy każdy mały człowiek, by zostać zauważonym, docenionym, pochwalonym za przymioty ciała i ducha. Jeśli pójdziemy tym tropem, to księcia można by potraktować metaforycznie. Nie jako mężczyznę, który, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, spełni wszystkie marzenia, ale jako zewnętrzną siłę, która docenia nasze starania i trud włożony w ciężką pracę.

A może książę to tak naprawdę wewnętrzne „ja” Kopciuszka, które wreszcie zamiast pokornie wysłuchiwać wydawanych poleceń, buntuje się i postanawia walczyć o siebie. Nie chce być już tym kocmołuchem, który ma cały dom na głowie i obsługę macochy wraz z siostrami. W końcu Kopciuszek sama podejmuje decyzję, że zaryzykuje wyjście z domu i wybierze się na bal. Oczywiście z małą pomocą dobrej wróżki, ale to nie ona namawia Kopciuszka. Kopciuszek podejmuje suwerenną decyzję. A to pierwszy krok, by zmienić swój los.

Ale dlaczego ja o tym Kopciuszku? W Helen Doron Song Club pojawiła się nowa piosenka. O kim? O Kopciuszku. Wersja trochę zmieniona. Po pierwsze dlatego, że siostry zauważają pracę Kopciuszka. Śpiewają o tym, co robi. Są zatem świadome jej wysiłków i codziennej pracy na rzecz domu. A na końcu wcale nie zjawia się książę. Piękna suknia i nowa fryzura to nagroda za ciężką pracę. Zresztą zobaczcie i posłuchajcie sami 🙂

Jedna myśl nt. „Kopciuszek wersja 2016

  1. Pasja

    Na cambridgeenglish.org też został uruchomiony program pod nazwą Sing and Learn, który jest ukierunkowany na uczniów na poziomie A1 i A2. Myślę, że nauka przez multimedia jest owocna, a dzieci szybciej łapią słownictwo i wymowę.
    Również wspomniana w artykule bajka w formie multimedialnej to bardzo dobre podejście do nauki języka obcego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *