Jak zachęcać dziecko do mówienia po angielsku w czasie wakacji?

Wakacyjne wyjazdy to idealny czas, żeby ćwiczyć praktyczną znajomość języka obcego. Najłatwiej pewnie będzie używać angielskiego. Rodzice często chcą, żeby dzieci wreszcie zaczęły mówić w tym języku. I kiedy jest lepsza okazja, jeśli nie w czasie pobytu za granicą. Dzieci mają bardzo dużo kontaktu z angielskim. Uczą się w przedszkolu, szkole, na zajęciach dodatkowych, słuchają anglojęzycznych piosenek, oglądają bajki czy seriale.

Jednak kiedy wyjeżdżają za granicę, mają problemy z używaniem języka obcego. Dlaczego?

Po pierwsze presja ze strony rodziców. Rodzic płacił za zajęcia, woził, chce teraz efektu. A dziecko pod presją jest zdemotywowane. Nie potrafi sobie poradzić z oczekiwaniami rodziców. A co najważniejsze chce wreszcie odpocząć. W czasie roku szkolnego wciąż jest pod presją – oceniane za wypowiedzi ustne, testy, kartkówki. Za wszystko dostaje stopień.

Po drugie na szkolnych lekcjach jest zbyt mało mówienia w języku obcym. Uczniowie głównie rozwiązują zadania gramatyczne, piszą słówka. Na praktykę, spontaniczne mówienie, nie ma czasu.

A w czasie wakacji o praktykę właśnie chodzi. Dzieci mają zatem wiedzę, ale nie mają umiejętności. W lato ciężar praktykowania spada na rodziców.

Po kolejne bierzmy też pod uwagę, że dużo zależy od osobowości dziecka. Dziecko nieśmiałe, nie stanie się za granicą inną osobą. Nie zacznie nagle zagadywać dzieci i inicjować zabawy. Poza tym każdy z nas doznaje tzw. „szok kulturowy”, szczególnie podczas pierwszych wyjazdów zagranicznych. Wszystko jest nowe – miejsca, ludzie, jedzenie, sposób spędzania wolnego czasu. Pierwsze kilka dni zajmie oswajanie nowych miejsc i ludzi.

Co zrobić? Jak pomóc dzieciom się otworzyć i zacząć mówić po angielsku?

Najlepiej zadbać o kontakt z rówieśnikami, którzy mówią w tym języku. To naturalne sytuacje i takich właśnie powinnyśmy szukać. Najważniejszy jest powód rozpoczęcia rozmowy, wspólna zabawa jest świetną okazją. Warto zauważyć, że dzieci przedszkolne mają mniej oporów niż szkolne. Nie są jeszcze w systemie oceniania, chodzi im o dobrą zabawę, więc język jest dla nich tylko narzędziem. Dzieci szkolne z kolei zastanawiają się nad formą gramatyczną, odpowiednim słówkiem, właściwym czasem.

Zachęcajmy dzieci do używania nawet jednego słowa, czy gestu. Mówmy mu, że czasem wystarczy pokazać palcem. Najważniejsze jest nawiązanie kontaktu.

Przećwiczmy zamawianie lodów. Powtórzmy ulubione smaki. Ale przy zamawianiu jedzenia nie nalegajmy, żeby dziecko samo złożyło zamówienie. Zapytajmy, czy chce spróbować. Damy mu przestrzeń na decyzję.

I na koniec ostatnia najważniejsza rada – mówmy po angielsku. Niech dziecko słyszy, jak sobie radzimy. Nie bójmy się błędów, z nich najwięcej się uczymy. Ewentualne błędy można omówić, poprawić i próbować na nowo. O to właśnie chodzi w nauce języka – podejmowanie kolejnych prób.

Powodzenia!   

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.