„W naszej polskiej edukacji i to jest brak poczucia bezpieczeństwa, stabilizacji, coraz większy brak wrażliwości na ucznia i brak takiego patrzenia w przyszłość razem z tym uczniem. Za dużo patrzymy w przeszłość niestety i nie stawiamy na kluczowe kompetencje, w które powinna szkoła wyposażać ucznia.”- Urszula Bury Dobrego słuchania.
słuchaj na:

SpreakerSpotifyGoogle PodcastApple PodcastYouTube

Grzegorz Grabiec: Jestem w Lublinie, dzisiaj moją gościnią jest Urszula Bury. Może poproszę cię, żebyś się przedstawiła, kim jesteś i czym się zajmujesz?

Urszula Bury: Cześć Grzegorz.

Cześć.

Jestem Wiceprezesem Educo BSH, czyli organu prowadzącego, jedne z najlepszych niepublicznych szkół w Lublinie, to jest przedszkola i żłobka Król Maciuś Pierwszy i Drugi, Szkoły Podstawowej imienia Bolesława Chrobrego, oraz Liceum imienia Jana Trzeciego Sobieskiego.

Czyli pracujesz w edukacji i masz jakiś pogląd, swoją opinię na jej temat?

No pracuję w edukacji już od dwa tysiące dwunastego roku, z małymi przerwami, ale zawsze wracałam do edukacji. Tu mam swoje serce, mam swój pogląd, na to co się dzieje teraz, i co się działo wcześniej, gdzie zmierzamy, jak to widzę.

No właśnie, dokąd zmierzamy w tej naszej edukacji, bo to taki temat, który ciągle wraca w tym kraju. Reforma za reformą, zmiany za zmianami, no edukacja chyba potrzebuje stabilności?

Zdecydowanie, właśnie tego najbardziej edukacji brakuje i tak jak patrzę wstecz i patrzę na to co się dzieje i co jest planowane, to diagnozuję parę takich problemów w naszej polskiej edukacji i to jest brak poczucia bezpieczeństwa, stabilizacji, coraz większy brak wrażliwości na ucznia i brak takiego patrzenia w przyszłość razem z tym uczniem. Za dużo patrzymy w przeszłość niestety i nie stawiamy na kluczowe kompetencje, w które powinna szkoła wyposażać ucznia.

Urszula Bury Angielski edukacja Helen Doron IMG 6203 1 - Helen Doron

Szkoła niepubliczna, w której są prowadzone zajęcia metodą Helen Doron

Prowadzisz niepubliczną edukację, jak rozwiązujesz te problemy u siebie, trochę tak jedną nogą w systemie, trochę obok.

My to robimy na wielu poziomach, oczywiście jako szkoły jesteśmy zobowiązani, do tego, żeby realizować podstawę programową, ponieważ na tym się opierają i egzaminy ósmoklasisty, również egzaminy maturalne, więc to robimy. Najlepiej jak potrafimy i to widać w wynikach. Natomiast to, co daje szkoła niepubliczna, to jest całkowity, inny system pracy z uczniem, który pozwala zatroszczyć się o tego ucznia, od samego początku.

I tak jak już jestem gościem tutaj waszym, czyli Helen Doron, to powiem, że od samego początku stawiamy na umiejętności praktyczne, na przykład właśnie języka angielskiego. Oprócz podstawy programowej zaproponowaliśmy naszym rodzicom, aby ich dzieci uczęszczały na dodatkowe zajęcia z języka angielskiego, właśnie w partnerstwie z Helen Doron. Dlaczego wybraliśmy właśnie tę szkołę?

No bo w waszych przedszkolach są prowadzone zajęcia metodą Helen Doron.

Tak dokładnie, my realizujemy podstawę programową właśnie w tej metodzie, tej metodzie zaufaliśmy i widzimy tego efekty, nasze dzieci są o wiele lepiej przygotowane, dzięki temu z angielskiego i wkraczają do zerówki, do pierwszej klasy z o wiele wyższymi umiejętnościami, jeżeli chodzi o język angielski.

Twój własny syn też chodzi na zajęcia z Helen Doron, prawda?

Tak, dokładnie. Mieliśmy takie właśnie doświadczenia, że córka znajomych uczęszczała na zajęcia z Helen Doron, od trzeciego roku życia, dzięki temu nigdy nie miała takiej bariery językowej, nigdy nie stresowała się tym, że mówi po angielsku. W spotkaniach ze znajomymi z zagranicy nigdy nie było jakiegoś takiego trudów w mówieniu, w porozumieniu się, szybko nawiązywała relację. Myślę, że też między innymi dzięki temu, świetnie sobie radziła na studiach zagranicznych. Skończyła bardzo dobrą uczelnię zagraniczną.

Jak wybór odpowiedniej szkoły i metody nauczania może wpłynąć na przyszłość dziecka

Jak tutaj wszystkie wyzwania edukacyjne, zmiany, jak sobie poradzić w tym jako rodzic? Jak rodzic może sobie w tym wszystkim poradzić?

Ja jako reprezentantka szkół niepublicznych, prywatnych, no to nie mogę dać innej odpowiedzi, trzeba szukać najlepszych szkół z najlepszym podejściem, takim, które daje komfort nauczania, czyli to co na przykład to co my robimy. To stawiamy na małe grupy, u nas klasa nie może liczyć więcej niż osiemnaście osób. Nauczyciel doskonale zna swoich wszystkich uczniów, a także sama szkoła jest, taka dosyć kameralna, to nie jest bardzo duża szkoła, więc stawiamy na indywidualność i poznanie ucznia. Podejście właśnie z taką dużą wrażliwością, na jego talenty, ale także na to co można byłoby podciągnąć. Także jeżeli chodzi o szkołę podstawową, to właśnie takie mam podejście.

Natomiast jeśli chodzi o liceum, to też staramy się przygotować młodych ludzi do przyszłości, na to co ich czeka, gdzieś tam w przyszłości. I dlatego, stworzyliśmy trochę nowatorski pomysł, na to, aby wprowadzać praktyczną wiedzę do nauczania już w liceum. Czyli na przykład, nie tworzymy profili mat-fiz, tylko robimy profil inżynierski, robimy profil prawniczy, lekarski, medialny. Staramy się wprowadzać elementy praktycznej wiedzy, już na poziomie nauki licealnej. Bo wierzymy w to, że dzięki naszemu przygotowaniu, oczywiście młody człowiek świetnie zda maturę, a do tego jeszcze dowie się czegoś, co pomoże mu w przyszłości.

I jak to w praktyce później się przekłada? Czy absolwenci łatwiej się odnajdują w rzeczywistości, później w pracy, w jakimś dorosłym życiu? Jakie jest praktyczne doświadczenie takiego podejścia?

Na razie mamy drugi rok, w którym pracujemy w takim systemie i to co zauważamy, no to na pewno większe zaangażowanie uczniów w naukę i w takie życie szkolne, bardzo ich to interesuje, szczególnie spotkania ciekawymi ludźmi, które są inspirujące dla młodych ludzi.

My widzimy, że coraz bardziej interesują się sprawami społecznymi, że rozmawiają o swojej przyszłości, planują studia, na które pójdą. Są bardziej świadomi tego, co mogą w przyszłości robić, jakie kierunki życiowe wybrać.

To jest bardzo dużo, bo wydaje mi się, że szkoła, szkoły tak raczej stawiają na to, żeby zrobić swoje, tam czegoś nauczyć, zrobić parę sprawdzianów, klasówek, patrzą raczej w przeszłość, dużo jest tej historii, nowe pomysły Ministerstwa na temat wszystkim już chyba, znanemu nowemu pomysłowi, czyli HiT, historia i teraźniejszość.

Także ja myślę, że jest za dużo historii i program jest trochę przeładowany treściami, które niekoniecznie młodego człowieka interesują. Trzeba zachęcić tego młodego człowieka, do tego, żeby zechciał się uczyć i zechciał myśleć o swojej przyszłości, żeby się rozwijał.

Problemy związane z nauczaniem w placówkach publicznych

Czego należałoby uczyć w takim razie współcześnie w szkole, żeby opowiadało na te wyzwania o przyszłości, której tak naprawdę to nie znamy, nie wiemy, co, co w przyszłości nas czeka.

Tak, są badania mówiące o tym, że dzieci, które rozpoczynają dzisiaj szkołę podstawową, będą wykonywać zawody, o których nam się jeszcze w ogóle nie śniło. Czyli nie mamy pojęcia, jakie to będą, jakie to będą zawody, dlatego są pewne kluczowe umiejętności, które pomogą tym młodym ludziom odnaleźć się niezależnie od sytuacji, to jest między innymi praca w zespole, to jest myślenie projektowe i to są umiejętności w ogóle uczenia się.

Czyli wszystko, co nam pomaga odnaleźć się w nowej rzeczywistości, być takim bardziej elastycznym, czyli też umiejętności językowe oczywiście, no bo wiadomo, że język angielski to jest, to jest taka już powszechna umiejętność, wszędzie się można dogadać po angielsku.

Więc są pewne umiejętności, których szkoła powinna uczyć, a nie do końca uczy, prawda, więc tego młodego człowieka, właśnie trzeba w tym kierunku kształtować, żeby był elastyczny.

Czy w takim razie, oprócz tych rzeczy obowiązkowych, które wymaga Ministerstwo, jest czas, na te dodatkowe, o których mówiłaś przed chwilą?

Tak, to wszystko zależy też od inwencji nauczyciela, oczywiście, bo to nie jest obowiązek, dlatego u nas w szkołach, my staramy się tworzyć takie zespoły pedagogiczne, złożone z ludzi, którym się po prostu chce, którzy chcą pracować z młodym człowiekiem, lubią swoją pracę, są ambitni, my też tą ambicję nagradzamy. Szkoła ma wielu laureatów, wielu finalistów.

To jeżeli mamy takie podejście do edukacji, mamy takie możliwości i tak uczymy, to skąd wziąć dobrych nauczycieli? Nauczycieli jest, no to nie jest taki bardzo popularny zawód, wymagający, jednocześnie niedoceniany, więc skąd wziąć dobrą kadrę, dobrych nauczycieli, jak ich pozyskać?

Szczerze mówiąc, widzimy odpływ nauczycieli z tego zawodu. I po części ja rozumiem postawy tych ludzi. Ponieważ, no na dzień dzisiejszy, system edukacji jest dosyć niestabilny, dla niektórych też zaczyna być coraz bardziej opresyjny.

Dlatego, aby pozyskać dobrego nauczyciela, trzeba mu stworzyć odpowiednie warunki, gdzie będzie się czuł doceniony, gdzie będzie się mógł realizować, gdzie będzie przyjazne środowisko i też taka gwarancja właśnie stabilizacji. Wydaje mi się, że, że w ten sposób, można zadbać o nauczyciela i dać mu pole do swojej własnej kreatywności. Bo dobry nauczyciel, to kreatywny nauczyciel.

Udaje się, są tacy nauczyciele, macie takich nauczycieli?

Są, no my mamy tylko takich nauczycieli. Natomiast my, tak, dużo czasu poświęcamy na to, aby znaleźć ludzi z potencjałem, mamy też swoje metody, których oczywiście w szczegółach nie będę zdradzać. Ale no mamy takie systemy, gdzie cały zespół wprowadza tego nowego nauczyciela, w nasze standardy. Nasz system działania. W to jak szkoła funkcjonuje. Jakie ma cele. Jakie wartości. Dlatego ten nauczyciel nigdy nie jest sam i nigdy nie działa tak do końca na własną rękę.

Czyli szkoła jest nowoczesna, w każdym znaczeniu tego słowa?

W każdym znaczeniu tego słowa. Staramy się myśleć o tej nowoczesności, dlaczego, bo przyszłość, no młodzi ludzie to jest przyszłość, prawda? Więc nie traćmy czasu, nauczając ich tylko przeszłości. Bo oczywiście w przeszłości możemy poznać pewne procesy, zrozumieć bardzo istotne kwestie, które się powtarzają, gdzieś tam w przeszłości, w życiu, pewne mechanizmy.

Natomiast szkoła powinna nie być taką szkołą, jak to kiedyś się mówiono, że to Pruska Szkoła ucząca do posłuszeństwa. Dzisiaj musimy stawiać na krytyczne myślenie, kreatywność, działanie w grupie, samoświadomość.

Czyli w dobie na przykład wszechobecnej depresji, o której się bardzo dużo mówi, która dotyka młodych ludzi. Bardzo ważne jest, aby z nimi rozmawiać o zdrowiu psychicznym, o tym jak o siebie dbać, o higienie pracy, organizacji pracy. Ten młody człowiek musi być troszkę bardziej zaopiekowany.

Mamy tutaj odczynienia z takimi problemami jak problemy mediów społecznościowych, czyli wszelkie, wszelka presja Instagrama, Facebooka, TikToka i innych, ja już nie nadążam.

Są badania, że Instagram odpowiada za depresje nastolatków.

I myślę, że, że no zgodziłabym się z tym, tak, bo jest tam sztucznie lansowane jakiś kanon piękna, czy widzimy ludzi, którzy mają niesamowite umiejętności. Każda ta relacja, czy zdjęcia potrafią nas w jakiś sposób wprowadzić w takie poczucie bycia przeciętniakiem albo kimś gorszym.

Młodzi ludzie są bardzo wrażliwi, na punkcie też własnej wartości i dużo myślą na temat swojej fizyczności, tego, czy są fajni, czy nie fajni. Ta presja rówieśnicza, jest bardzo mocna, bardzo silna, czy ktoś jest mniej, czy bardziej popularny. I takie porównywanie się ze sztucznie tworzonymi kreacjami w Internecie, bardzo źle wpływa na psychikę młodych ludzi. Właśnie szkoła też powinna pokazywać, jak się przed takimi rzeczami chronić.

Co może zrobić nauczyciel z tym wszystkim, taki który uczy w publicznej szkole? Czy on może coś zrobić? Czy ja mogę coś zrobić? No bo to jest taki system bezosobowy, nie wiadomo w sumie, kto za to odpowiada. Co ja mogę zrobić?

No muszę przyznać, że w szkołach publicznych, ta odpowiedzialność i wpływ nauczyciela na wiele rzeczy jest o wiele mniejszy, niż w małych czy mniejszych szkołach społecznych czy prywatnych. Do końca nie chcę się wypowiadać na temat,  jak to działa w szkołach publicznych, ale no można to sobie wyobrazić, na podstawie tego, że no w takiej klasie choćby jednej, jest około dwudziestu pięciu uczniów, tych klas jest od A do H. Więc, no jaki kontakt bezpośredni może nawiązać nauczyciel, który jest w takiej masie uczniów.

W wielu szkołach też brakuje psychologów i to jest też kolejny problem, ponieważ nauczyciel, też nie zawsze musi mieć przygotowanie i przeważnie nie ma przygotowania tego, takiego psychologicznego w znaczeniu studiów psychologicznych pełnych.

Więc, no na przykład u nas w szkole mamy zespół psychologów, który, na bieżąco działa już od przedszkola, właśnie z dziećmi. Zauważają problemy, rozmawiają w sposób indywidualny. Co jest bardzo ważne, bo ten młody człowiek, to czego on pragnie, to chce się poczuć po prostu wyjątkowym i bezpiecznym.

Również te problemy wynikają nie tylko z rozwoju i po prostu upływu lat, ale również pandemia spowodowała wiele dodatkowych problemów w rozwoju, czy w psychicznym zdrowiu uczniów.

Tak zdecydowanie, zdecydowanie. I tutaj no, mówimy o tym na wielu poziomach. Bardzo ucierpiały dzieci młodsze, które są na poziomie klasy pierwszej czy drugiej. Gdzie jest nauczanie pisania, czytania. Jest ten kontakt bezpośredni niezbędny z nauczycielem. To tutaj te miesiące przebywania na zdalnym, czy to w momencie, kiedy były te lockdowny, czy jeżeli chodzi o kwarantanny, ma to ogromne skutki gdzieś tam w przyszłości. To są takie jakby podstawy.

A też mówimy o starszych uczniach, którzy no mają ta potrzebę kontaktu rówieśniczego, no i zostali totalnie odizolowani od siebie. Mamy roczniki teraz, wczoraj byłam na studniówce naszych uczniów, którzy półtora roku byli praktycznie na zdalnym. Jak się z nimi rozmawia, to jest trochę inne podejście. Oni mają takie trochę wrażenie, jakby to liceum, to po prostu im przeciekło przez palce. Bo to jest ten rocznik jeszcze trzyletni po gimnazjum, a półtora roku z tego, przesiedzieli przed komputerem w domu.

To mieli studniówkę z obcymi sobie ludźmi faktycznie.

Może aż tak to nie, bo młodzi ludzie faktycznie, oni znajdą sposób, żeby nawiązać te kontakty społeczne. To jest ich taka potrzeba rozwojowa, więc oni na pewno będą do tego dążyć. Natomiast tak, tak odczuwają to i też mam takie sygnały właśnie od naszego zespołu psychologów, czy, czy od pedagogów, że pewne zmiany społeczne, takie czasami zniechęcenie, czasami takie chandry, stany depresyjne, taka niepewność związana z nauką, z przyszłością, no to niestety, dopada wszystkich uczniów.

Co z tym może zrobić rodzic, w takim razie?

Rodzic powinien być jak najbliżej swego dziecka, w takich sytuacjach i rozmowa, wsparcie. Pamiętajmy też, że też dla rodziców to jest nowa sytuacja. Ja nie pamiętam takiej sytuacji w moim życiu, trzydziestotrzy letnim, nigdy nie było takiej sytuacji, żeby nas wszystkich po prostu, ktoś jedną decyzją pozamykał w domach i nie pozwolił wychodzić przez bardzo długi czas, także to była trudna sytuacja dla nas wszystkich, dla niektórych traumatyczna. I wtedy myślę, że w takich sytuacjach to trzeba już poszukać pomocy specjalisty, po prostu.

Jak rodzic może pomóc w edukacji dziecka

Co rodzic może zrobić, bo rozmawiamy o wyzwaniach współczesnej edukacji i tych problemach, które ona powoduje. Co rodzic, jak rodzic może zaradzić?

Rodzic może pokierować ścieżką edukacyjną swojego dziecka, czyli, przede wszystkim poszukać najlepszej szkoły, ponieważ w dzisiejszych czasach, no nie ma raczej takiej możliwości, aby na pewnych poziomach, szczególnie już szkoły średniej prowadzić tę naukę domową, oczywiście, też słyszałam o takich sposobach i rodzicach super ambitnych, którzy prowadzą naukę domową, ale to i tak się sprowadza do tego, że taki uczeń wraca do szkoły, musi zdać egzaminy, musi robić podstawę programową.

Dlatego wydaje mi się, że to co stoi jakby po stronie rodzica, to jest znalezienie najlepszej placówki z doświadczeniem. My na przykład, jeżeli chodzi o przedszkola, to niedługo będziemy obchodzić jubileusz dziesięciolecia, a jeżeli chodzi o szkołę podstawową, to w kwietniu mamy trzydziestolecie. Także mamy to doświadczenie i to doświadczenie pracy z uczniem jest bardzo istotne.

Czyli to, myślisz, że biorąc to wszystko pod uwagę, to przyszłość edukacji, jednak jest nadzieja jakaś na dobrą przyszłość, mimo wszystko?

Mam nadzieję, że kolejne decyzje, które będą iść z góry, nie będą niszczące dla autonomii szkół. Jeżeli szkoły zachowają swoją autonomię i będą mogły decydować o sobie to te ambitne szkoły, te, które tworzą dobrą atmosferę i dbają o przyszłość swoich uczniów, to one znajdą sposób, żeby, żeby dobrze zadbać o tego ucznia i wprowadzić go w przyszłość. 

No i tego oczekujmy tego jak najlepiej i najbardziej. Dziękuję bardzo.

Dziękuję.

Moją gościnią była Urszula Bury wiceprezes Educo BSH, organu prowadzącego jednego z najlepszych niepublicznych szkół w Lublinie, przedszkola…

Król Maciuś Pierwszy.

Król Maciuś Pierwszy.

I Drugi, Szkoły Podstawowej imienia Bolesława Chrobrego oraz Liceum imienia Jana Trzeciego Sobieskiego.

Tak. Dziękuję bardzo za rozmowę i zapraszam do wysłuchania piosenki.

Dziękuję bardzo, bardzo mi było miło.