Wakacje to wspaniały czas na naukę języka angielskiego. Wspaniały, ponieważ odbywa się w atmosferze pełnego luzu, przyjemności i zazwyczaj-wspaniałych widoków.
Nieważne, czy wyjeżdżacie za granicę, czy zostajecie  w kraju – mamy dla Was kilka sprytnych sposobów na to, by angielski nie wyleciał z głowy przez czas słodkiego lenistwa. 

Angielski na wakacjach – wszystko, tylko nie nauka! 

Angielski na wakacjach ma być fajny jak same wakacje. To oznacza, że nie pakujemy do walizki powieści w języku angielskim, a już na pewno nie-podręczników. Jeżeli chcecie zabrać ze sobą, może to być rodzinna gra planszowa czy karciana w języku angielskim. 

Najważniejsze jednak, by angielski ćwiczyć spontanicznie, podczas robienia innych czynności. Jeśli wyjeżdżacie za granicę, sprawa jest łatwa-angielski będzie Wam towarzyszył codziennie.

Przy okazji, zauważycie, jak bardzo jest to uniwersalny i przydatny język. Co więcej, nawet jeżeli ktoś z Waszej rodziny nie uczył się tego języka, w intuicyjny sposób będzie w stanie zrozumieć pewne zwroty. To jest właśnie ta moc, dzięki której język angielski jest dla nas wciąż niezwykłą inspiracją. 

Wakacje w kraju również mogą być świetną okazją do szlifowania angielskiego. Zaraz zobaczycie, jakie to proste i przyjemne. Ale umówmy się – ćwiczy cała rodzina, nie tylko dzieci!

Czytajcie po angielsku!

I nie, niech to nie będzie Szekspir. Jest wiele współczesnych, rozrywkowych polskich powieści, które ukazały się w języku angielskim, choćby “Ślepnąc od świateł” Jakuba Żulczyka.

Na portalu Culture.pl znajdziecie artykuł z listą doskonałych polskich książek przetłumaczonych na język angielski. Autorkami i autorami tłumaczeń są takie tuzy, jak Antonia Lloyd-Jones (tłumaczka Olgi Tokarczuk) czy Bill Johnston. Świetnie również słucha się audiobooków w języku angielskim.

Opalanie będzie dużo przyjemniejsze, gdy w słuchawkach usłyszymy Harrego Pottera lub Anię z Zielonego Wzgórza. 

Ćwiczcie na innych!

Możecie umówić się, że z każdą napotkaną osobą będziecie mówić tylko w języku angielskim. Zazwyczaj obsługa hotelowa w Polsce doskonale porozumiewa się w tym języku. Nawet krótkie rozmówki czy grzecznościowe small-talk sa fantastyczną i niezobowiązującą okazją do szlifowania angielskiego. 

Netflix po angielsku!

Jeżeli pogoda Was nie rozpieszcza lub jesteście po prostu zmęczeni po całym słonecznym dniu – nie ma fajniejszej rozrywki dla całej rodziny niż film. Zostawcie angielską wersję lektorską, zobaczycie, jak przyjemnie ogląda się seriale lub dłuższe produkcje w oryginale. Kto wie, może po powrocie zostaniecie przy angielskich wersjach? 

Ale najważniejsze – bawcie się!

Niech język angielski na wakacjach będzie przyjemnością, nie obowiązkiem. W szkołach Helen Doron tak właśnie podchodzimy do nauki języka angielskiego. Mówią na mieście, że to właśnie dlatego mamy wyniki lepsze niż inni!