Archiwa tagu: angielski metodą Helen Doron

Czego uczą nasze kursy?

Odpowiedź wcale nie jest taka jasna. Pierwsze, co przychodzi do głowy, i co oczywiście jest prawdą, to, że uczą angielskiego. Ale zaraz pojawia się drugie pytanie? A jak? Na jakich treściach? Nasze kursy pełne są historii, które dzieci już znają. Opierają się na bajkach, baśniach i popularnych dziecięcych wyliczankach. Dobro zawsze w nich triumfuje, zło przegrywa. Dlatego właśnie kursy nie uczą tylko angielskiego. Innymi słowy […]

Warto czy nie warto?

Nowy rok szkolny już za rogiem. Wielu znajomych pyta, czy warto dziecko posyłać na zajęcia. Mnie pytają głównie o zajęcia językowe. Zamiast udzielić nudnej odpowiedzi, że warto, bo to stymuluje rozwój, bo dziecko w tym wieku uczy się najszybciej, bla bla bla. Opowiadam anegdotę o córce przyjaciółki. Mała ma teraz 2 i pół roku. I z pewnością będzie dwujęzyczna. Choć jej matka jest Polką, w Polsce nie mieszkają. […]

Jaką rolę odgrywa muzyka w nauczaniu metodą Helen Doron?

Muzyka jest bardzo ważna, jeśli chodzi o naukę języków. Poprzez muzykę uczymy się właściwej intonacji, składni, rytmu. Muzyka integruje te wszystkie elementy. Przygotowuje także dzieci do czytania. Jest także wykorzystywana w nauce matematyki – Math Riders, program Helen Doron Educational Group. We wszystkim, czego uczymy, wykorzystujemy muzykę. Helen Doron uwielbia pisać muzykę wraz z kompozytorem – Niko Levym. Współpracuje […]

Nie zdradzać, jaki będzie deser

Komunikacja bez przemocy, letni wypoczynek i kłótnie A  miało być tak pięknie! Letnie półkolonie dla dzieci. Temat przewodni ciekawy, zajęcia dodatkowe bardzo urozmaicone – sztuka, kręgle, nawet gotowanie. I to nie byle jakie gotowanie, bo desery z różnych stron świata. Oczywiście z konsumpcją. Zaczęło się od ustalania zasad. Jak zawsze, jak o tym trąbią wszyscy psychologowie dziecięcy i pedagodzy. Ustalić, spisać, wszyscy się […]

Dlaczego jest tak głośno?!

– Dlaczego jest tak głośno? – Problem z utrzymaniem dyscypliny? – Czemu dzieci tak dużo mówią po polsku? – Dlaczego nie siedzą i nie słuchają tego, co mówi lektor/lektorka? Skarżą się rodzice. Najpierw się przejęłam i próbowałam „wprowadzać dyscyplinę”. Zwracałam uwagę, uciszałam. Chciałam mieć do nauki „warunki laboratoryjne”. Tak, ja to dawniej bywało. Dzieci cicho siedziały w ławkach i powtarzały za nauczycielem. Szybko […]

Zabawna historia

Odsłona pierwsza Przychodzę na zajęcia prosto od fryzjera. Włosy lekko podcięte, rozpuszczone i wyprostowane. Zwykle noszę koński ogon, włosów nie prostuję. Siadamy na poduszkach. Jeden z chłopców patrzy na mnie i patrzy, i w końcu się odzywa: – Czy Pani jest tą samą Panią Martą, co wcześniej? Odsłona druga Grupa 6-latków. Lekcja trwa w najlepsze. Nagle jedna z uczennic, którą nazywam „filozofką”, odpala ni z tego […]

Reagowanie w sytuacjach kryzysowych

Zaimponował mi ostatnio jeden z rodziców moich uczniów. I to mężczyzna! Ojciec! Nie chcę przez to powiedzieć, że „faceci są jacyś gorsi”, ale! Pierwszy raz uczestniczyłam w takiej rozmowie. Nie zakładam z góry, że takich mężczyzn nie ma więcej. Po prostu częściej na angielski dzieci są przyprowadzane przez matki i to z nimi omawia się zachowanie dziecka. Oczywiście ów ojciec mógł być psychologiem. Tego nie wykluczam. Albo już […]

Urodziny królowej

Świętować czy nie świętować? Wspominać na zajęciach o 90. urodzinach królowej Elżbiety II, czy nic nie mówić. W końcu to dzieci, co one będą z tego rozumieć. No, ale pominąć tak zupełnie… nie, też nie wchodzi w rachubę. Uczenie języka nie ogranicza się tylko do gramatyki i słówek. W język wpisana jest także kultura. I jak pominąć fakt, że Elżbieta II, prawnuczka królowej Wiktorii, jest najdłużej panującym monarchą […]

Co to znaczy “być grzecznym”?

Są takie dni, kiedy dzieci rozsadza energia i nie są w stanie usiedzieć na miejscu. I najczęściej w te dni przychodzą na angielski 😉 Nauczyciel się napracował, przygotował obrazki, zabawki, gry. Wszystko byle tylko je czymś zainteresować i sprawić, żeby mówiły, a uwagę skupiały głównie na temacie lekcji. I… nie da się. Gadają, oczywiście po polsku, co akurat u nas na zajęciach jest zabronione. Cóż, dzieci chyba coraz […]

Biedne te dzieci….

Trafiłam ostatnio w sieci na taki wpis: „Szkoła języka angielskiego dla dzieci w wieku od 3 mcy. Serio!! Taka reklama mi się wyświetliła. Biedne te dzieci…” A pod nim komentarz: „Oj, biedne…Wokół wszechogarniająca głupota i jeszcze to…” Cóż, nie sposób było przejść obok. Zwłaszcza, że prawdopodobnie chodzi o szkołę, w której od ośmiu lat uczę. Tylko my w Helen Doron oferujemy angielski od trzeciego miesiąca […]