Archiwa tagu: przedszkole

Nauka języków tylko pod okiem specjalistów

„Dajmy szansę przedszkolance” – pod takim tytułem ukazał się w ostatniej Polityce wywiad z prof. psychologii, specjalistką od rozwoju człowieka i psychologii edukacyjnej Anną I. Brzezińską. Rozmowa dotyczy sytuacji, jaką przyniosła nowa ustawa, która mówi o tym, że pobyt dziecka w przedszkolu po godz. 13.00 ma kosztować 1 zł za godzinę. Oznacza to brak zajęć dodatkowych z języków, zajęć sportowych, muzycznych, etc. Zgadzam się z prof. […]

PRZEDSZKOLE CZYNNE CAŁĄ DOBĘ

  W całodobowym przedszkolu można zostawić dziecko (lub „przechować” – jak mówią przeciwnicy pomysłu) do wieczora, a nawet do następnego dnia. Oczywiście pod okiem fachowej, przedszkolnej kadry. Pedagodzy biją na alarm, tymczasem pomysł bardzo podoba się rodzicom. Nie wszystkim, oczywiście.   – Zostawiłabyś swojego najmłodszego na noc w takim przedszkolu? – pytam przyjaciółkę. Siedzimy na ploteczkach w mojej kuchni i akurat zeszło na temat owych szczęsnych-nieszczęsnych przedszkoli. […]

Psycholog przedszkolny – kto to taki?

  Wizyta u pedagoga czy psychologa dziecięcego wcale nie oznacza wychowawczej porażki. A niestety wciąż jeszcze wielu rodziców tak właśnie myśli. Specjalista jest po to, by pomóc nam rozwiązać konkretny problem – taki, z którym nie potrafimy sobie samodzielnie poradzić. Warto więc przełamać stereotypy i zasięgnąć porady, albo zwyczajnie i bez okazji… porozmawiać.   Kim jest psycholog dziecięcy? Ogólnie mówiąc, jego zadaniem jest wspieranie […]

Pierogi ruskie po angielsku

Dzieciaki mojej siostry zasługują na pełnometrażowy film o sobie. Zawsze, kiedy przyjeżdżają do nas całą gromadą – dzieją się rzeczy zaskakujące…   Moja siostra ma dwie córki. Jedna jest już całkiem duża i uwielbiamy chadzać razem na zakupy, o czym kiedyś pisałam, druga z dziewczynek to zaledwie 3-letni „podlotek”. Co ciekawe, obie dziewczynki wychowywały się zupełnie inaczej. Kiedy moja siostra urodziła pierwszą […]

Niewidzialna przyjaciółka Emily… the Strange?

  – Mamo, poproszę o jeszcze jedną kanapkę – powiedziała któregoś popołudnia moja czteroletnia córka. – Hmmm… jesteś jeszcze głodna? – zapytałam z niedowierzaniem, bo przecież chwilę wcześniej spałaszowała dwie całkiem pokaźne kromki. – Nie, to nie dla mnie, to Emily jest głodna – odparła całkiem normalnie, jakby było oczywiste, że tuż za ścianą, w kolorowym pokoiku mieszka sobie z nami jakaś tajemnicza […]